Kandydaci do parlamentu prześcigają się w pomysłach. W spotach wyborczych pojawiają się dowcipy, krótkie filmy fabularne i piosenki. Takiej jednak jeszcze nie było.
- W polityce jest miejsce na różny przekaz - mówi Jędrzej Wijas. - W polityce nie istnieje tylko dance i disco oraz kangurze skoki i pląsy.
- Mi się pląsy pana przewodniczącego Napieralskiego z dwoma paniami bardzo podobały, ale każdy powinien być wierny swojemu stylowi - dodaje Wijas odpowiadając czy podobał mu się fragment piosenki z udziałem szefa SLD w ostatniej kampanii prezydenckiej.
Sam Grzegorz Napieralski nie odpowiada na pytanie, czy jest "ziomalem Nergala". - Lubię każdy rodzaj muzyki i każdy rodzaj sztuki, która jest ciekawa i jest osadzona w naszych realiach - powiedział Napieralski.
Wijas zdaję sobie sprawę z tego, że to może być niszowy przekaz. - Ja też niektórych przekazów np. ks. Natanka nie pojmuję - stwierdził Wijas.
O spocie politycznym polityka zrobiło się głośno. - Daliśmy się złapać - mówi socjolog Maciej Bejnarowicz. - O to tu chodziło, żeby to po prostu komentować.
- Całkiem niezłe, co to za zespół? Nie chcę w ogóle na ten temat mówić. To bardzo miła muzyka, to nie mój rocznik - oceniają wyborcy.

Radio Szczecin