To nie my - szczecińscy policjanci odpierają zarzuty, że mieli straszyć swoich niemieckich kolegów pseudokibicami Pogoni Szczecin.
"Duma Pomorza" miała rozegrać sparing z Energie Cottbus, ale mecz odwołano - jak tłumaczono, z obawy przed agresją szalikowców.
Oskarżenia wobec polskiej policji pojawiły się, bo Komenda Wojewódzka Policji na prośbę Niemców wydała opinię w tej sprawie. - Ale nikogo przed niczym nie ostrzegaliśmy - podkreśla rzecznik komendanta Przemysław Kimon. - Odpowiedzieliśmy bardzo ogólnie, że na tego rodzaju mecze może jeździć około 100-150 kibiców i nie odnosiliśmy się do jakiś zachowań naszych pseudokibiców. Nie było zresztą takich pytań.
Gdyby ktoś pytał o awantury z szalikowcami, odpowiedź byłaby pozytywna. - Jedyny przypadek był wtedy, gdy nasi pseudokibice zrobili burdy w Świnoujściu - przypomina Kimon.
Dziś miało się odbyć kolejne spotkanie sparingowe Pogoni. Tym razem przeciwnikiem mieli być amatorzy Herthy Berlin. Sparing również odwołano.
Oskarżenia wobec polskiej policji pojawiły się, bo Komenda Wojewódzka Policji na prośbę Niemców wydała opinię w tej sprawie. - Ale nikogo przed niczym nie ostrzegaliśmy - podkreśla rzecznik komendanta Przemysław Kimon. - Odpowiedzieliśmy bardzo ogólnie, że na tego rodzaju mecze może jeździć około 100-150 kibiców i nie odnosiliśmy się do jakiś zachowań naszych pseudokibiców. Nie było zresztą takich pytań.
Gdyby ktoś pytał o awantury z szalikowcami, odpowiedź byłaby pozytywna. - Jedyny przypadek był wtedy, gdy nasi pseudokibice zrobili burdy w Świnoujściu - przypomina Kimon.
Dziś miało się odbyć kolejne spotkanie sparingowe Pogoni. Tym razem przeciwnikiem mieli być amatorzy Herthy Berlin. Sparing również odwołano.

Radio Szczecin
