Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek nie wyklucza współpracy z Mateuszem Morawieckim w przyszłości. W jego ocenie jest to konieczne do tego, aby zmienić obecny rząd.
- To jest rzecz naprawdę trzeciorzędna w stosunku do tego, że dzisiaj naprawdę wielu ludzi, również rolników, wyjeżdża w pole i tankuje kosmicznie drogie paliwo. Współpraca na prawicy jest koniecznością do tego, żeby prawica pogoniła Tuska i ten szkodliwy rząd. Apeluję od zawsze o jedność PiS-u i pokój na prawicy. Nie zmienia się to w żaden sposób - podkreślił.
Politycy PiS zapowiadają, że po odejściu z klubu posłów związanych z Mateuszem Morawieckim partia może skupić się już na recenzowaniu złej, w jej ocenie, polityki obecnego rządu. Były premier Mateusz Morawiecki oraz osoby związane ze Stowarzyszeniem Rozwój Plus formalnie są jeszcze członkami PiS.
Sprawą braku złożenia przez nich deklaracji o przynależności do partii zajmie się teraz rzecznik dyscypliny partyjnej, który może zdecydować o ich wykluczeniu. Tymczasem Mateusz Morawiecki ogłosił założenie własnego klubu parlamentarnego.
Znajdzie się w nim 40 posłów oraz 1 senator.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- To jest rzecz naprawdę trzeciorzędna w stosunku do tego, że dzisiaj naprawdę wielu ludzi, również rolników, wyjeżdża w pole i tankuje kosmicznie drogie paliwo. Współpraca na prawicy jest koniecznością do tego, żeby prawica pogoniła Tuska i ten szkodliwy rząd. Apeluję od zawsze o jedność PiS-u i pokój na prawicy. Nie zmienia się to w żaden sposób - podkreślił.

Radio Szczecin