Polski Związek Piłki Siatkowej ze smutkiem, ale i zrozumieniem przyjął decyzję Szczecina o rezygnacji z Mistrzostw Europy w siatkówce.
W piątek prezydent Piotr Krzystek ogłosił, że budowa hali widowiskowo-sportowej nie zakończy się ponad pół roku przed terminem.
- Decyzja Szczecina była niespodziewana - mówi rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej Marek Kaczmarczyk. - Pan prezydent Szczecina obiecał, że do końca czerwca da gwarancje, jeśli chodzi o terminy wykończenia hali, a okazuje się, że jest ledwo pierwsza część czerwca, a już jest całkowita klapa i całkowita rezygnacja.
Związek musi teraz szukać miasta zastępczego. - Polski Związek Piłki Siatkowej uruchomi plan awaryjny i zajmiemy się sprawą, kto ewentualnie może zająć miejsce Szczecina - dodaje Kaczmarczyk.
Nieoficjalnie mówi się, że miejsce Szczecina zajmie Bydgoszcz lub Toruń.
- Decyzja Szczecina była niespodziewana - mówi rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej Marek Kaczmarczyk. - Pan prezydent Szczecina obiecał, że do końca czerwca da gwarancje, jeśli chodzi o terminy wykończenia hali, a okazuje się, że jest ledwo pierwsza część czerwca, a już jest całkowita klapa i całkowita rezygnacja.
Związek musi teraz szukać miasta zastępczego. - Polski Związek Piłki Siatkowej uruchomi plan awaryjny i zajmiemy się sprawą, kto ewentualnie może zająć miejsce Szczecina - dodaje Kaczmarczyk.
Nieoficjalnie mówi się, że miejsce Szczecina zajmie Bydgoszcz lub Toruń.

Radio Szczecin