Radek Kowalczyk płynie w ten weekend po eliminację do transatlantyckich regat Mini Transat.
Szczeciński żeglarz w 2011 roku już raz wystartował w tych ekstremalnych zawodach - śmiałkowie pokonują samotnie ocean w małych 6,5 metrowych jachtach na trasie z Francji do Brazylii.
Na trasie Kowalczyk walczył z uszkodzeniami jachtu po zderzeniu prawdopodobnie z wielorybem, ostatecznie jednak udało mu się ukończyć zawody. Aby zakwalifikować się do regat Mini Transat w 2013 roku, żeglarz musi zdobyć odpowiednią liczbę punktów, miejsc startowych jest tylko 80.
Szczecinianin teraz ściga się na trudnych nawigacyjnie wodach Zatoki Biskajskiej i Kanału La Manche, między skałami i mieliznami francuskiej Bretanii. Później jacht Calbud wystartuje w zawodach w Anglii. Start regat Mini Transat zaplanowano w październiku.
Na trasie Kowalczyk walczył z uszkodzeniami jachtu po zderzeniu prawdopodobnie z wielorybem, ostatecznie jednak udało mu się ukończyć zawody. Aby zakwalifikować się do regat Mini Transat w 2013 roku, żeglarz musi zdobyć odpowiednią liczbę punktów, miejsc startowych jest tylko 80.
Szczecinianin teraz ściga się na trudnych nawigacyjnie wodach Zatoki Biskajskiej i Kanału La Manche, między skałami i mieliznami francuskiej Bretanii. Później jacht Calbud wystartuje w zawodach w Anglii. Start regat Mini Transat zaplanowano w październiku.

Radio Szczecin