600 metrów kwadratowych w płomieniach. Ponad 50 ratowników z Gryfic, Szczecina i Koszalina, a także lokalnych strażaków ochotników walczyło we wtorek w Pogorzelicy z pożarem domków letniskowych
Akcja prowadzona była w wyjątkowych warunkach, powiedział w magazynie "Tematy i Muzyka" rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej asp. Dariusz Schacht.
- Mróz nie ułatwiał akcji, nasi druhowie i funkcjonariusze walczyli przemoczeni. Te wszystkie czynniki wpłynęły na to, że akcja była dość skomplikowana, ale całe szczęście udało się już ten pożar ugasić - poinformował Schacht.
Na razie nie wiadomo, co wywołało pożar, a strażacy nadal sprawdzają teren - dodał asp. Schacht: - Na miejscu zdarzenia pozostają jeszcze dwa zastępy. Ich zadaniem będzie dozorowanie pogorzeliska oraz dogaszenie pojedynczych zarzewi ognia.
Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru. Trwa szacowanie strat.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Mróz nie ułatwiał akcji, nasi druhowie i funkcjonariusze walczyli przemoczeni. Te wszystkie czynniki wpłynęły na to, że akcja była dość skomplikowana, ale całe szczęście udało się już ten pożar ugasić - poinformował Schacht.
Na razie nie wiadomo, co wywołało pożar, a strażacy nadal sprawdzają teren - dodał asp. Schacht: - Na miejscu zdarzenia pozostają jeszcze dwa zastępy. Ich zadaniem będzie dozorowanie pogorzeliska oraz dogaszenie pojedynczych zarzewi ognia.
Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru. Trwa szacowanie strat.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Mróz nie ułatwiał akcji, nasi druhowie i funkcjonariusze walczyli przemoczeni. Te wszystkie czynniki wpłynęły na to, że akcja była dość skomplikowana, ale całe szczęście udało się już ten pożar ugasić - poinformował Schacht.
Na razie nie wiadomo, co wywołało pożar, a strażacy nadal sprawdzają teren - dodał asp. Schacht: - Na miejscu zdarzenia pozostają jeszcze dwa zastępy. Ich zadaniem będzie dozorowanie pogorzeliska oraz dogaszenie pojedynczych zarzewi ognia.

Radio Szczecin