Nowe limity finansowania badań obrazowych wprowadzone przez NFZ uderzyły w pacjentów onkologicznych. Kilkumiesięczne opóźnienia w diagnostyce to dla nich realne zagrożenie życia.
Po fali krytyki resort zdrowia zapowiedział zmiany, jednak medycy i organizacje pacjenckie pytają: kiedy zostaną wprowadzone?
Sprawę nagłośnił między innymi Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej i lekarz Centrum Onkologii.
- Od pierwszego kwietnia pacjenci, którzy są w trakcie i po zakończonym leczeniu onkologicznym w nadzorze, no niestety wpadli w te same kolejki co wszyscy pozostali chorzy. Mamy gdzieś tam tzw. interwały, czyli okresy co ile pacjentowi trzeba zrobić tomograf lub rezonans po zakończonym leczeniu, żeby monitorować czy nie dochodzi do wznowy. No te terminy też stały się niemożliwe do dotrzymania. W tej chwili pojawiły się wielomiesięczne kolejki - mówił Kosikowski.
Reporterka rozmawiała też z 63-letnią pacjentką, która prosiła o zachowanie anonimowości. Pięć lat temu zachorowała na raka jelita grubego. W sierpniu była zapisana na kontrolną tomografię jamy brzusznej. Jednak usłyszała, że badanie zostaje przełożone na styczeń przyszłego roku.
We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że pacjentów zarówno w trakcie leczenia onkologicznego, jak i po jego zakończeniu, którzy nie są już objęci kartą DiLO, nie dotyczą limity na diagnostykę obrazową. Wrócimy do tematu i sprawdzimy, czy te zapowiedzi znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Sprawę nagłośnił między innymi Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej i lekarz Centrum Onkologii.
- Od pierwszego kwietnia pacjenci, którzy są w trakcie i po zakończonym leczeniu onkologicznym w nadzorze, no niestety wpadli w te same kolejki co wszyscy pozostali chorzy. Mamy gdzieś tam tzw. interwały, czyli okresy co ile pacjentowi trzeba zrobić tomograf lub rezonans po zakończonym leczeniu, żeby monitorować czy nie dochodzi do wznowy. No te terminy też stały się niemożliwe do dotrzymania. W tej chwili pojawiły się wielomiesięczne kolejki - mówił Kosikowski.
Reporterka rozmawiała też z 63-letnią pacjentką, która prosiła o zachowanie anonimowości. Pięć lat temu zachorowała na raka jelita grubego. W sierpniu była zapisana na kontrolną tomografię jamy brzusznej. Jednak usłyszała, że badanie zostaje przełożone na styczeń przyszłego roku.
We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że pacjentów zarówno w trakcie leczenia onkologicznego, jak i po jego zakończeniu, którzy nie są już objęci kartą DiLO, nie dotyczą limity na diagnostykę obrazową. Wrócimy do tematu i sprawdzimy, czy te zapowiedzi znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin