Umysł nastawiony na intelektualne prowokowanie a jednocześnie ciepły i dowcipny człowiek - tak Erazma Kuźmę wspominali naukowcy Uniwersytetu Szczecińskiego. Profesor zmarł w piątek w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku. - Kuźma cenił intelekt i chyba dlatego często odwoływał się do Gombrowicza - mówił w programie "Trochę kultury" prof. Jerzy Madejski. - Nie tylko często analizował Gombrowicza, ale przejmował od niego pewną strategię bycia tzn. "moje zdanie jest nie tylko zaproszeniem do rozmowy, ale prowokacją". - Profesor Kuźma uwielbiał toczyć spory intelektualne - mówi prof. Piotr Michałowski. - W sferze nauki to postać wyjątkowa. Spieraliśmy się ostro, na noże. Debaty były zasadnicze, radykalne, ale mieściły się w jakiejś konwencji. Rozchodziliśmy się po nich jak przyjaciele. Erazm Kuźma był profesorem zwyczajnym, od 1968 roku pracował w Uniwersytecie Szczecińskim, w Instytucie Polonistyki i Kulturoznawstwa. Zmarł w piątek 21 marca w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku. Został potrącony na przejściu dla pieszych. Miał 88 lat.


Radio Szczecin