Piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni nie zawiedli kibiców i zdobyli trzy punkty w Superlidze. Szczecinianie na własnym parkiecie pokonali w sobotę KPR Legionowo 28:24 w rozgrywkach o mistrzostwo Polski. To trzecie zwycięstwo portowej siódemki w tym sezonie.
Do przerwy jednak ekipa trenera Piotra Frelka przegrywała z KPR 11:14. Jak mówi najskuteczniejszy szczypiornista Sandry SPA Pogoni, zdobywca ośmiu bramek, Paweł Krupa w przerwie w szatni szczecińskiej drużyny było gorąco, ale dzięki temu w drugiej odsłonie udało się uzyskać korzystny wynik.
- Padło kilka mocnych zdań w szatni i wyszliśmy zmotywowani po pierwszej połowie, kiedy było dużo strat. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, im tak samo zależy na punktach jak i nam, ale w drugiej połowie wyszliśmy agresywniej w obronie, zaczęliśmy grać szybszą piłkę, był też ruch bez piłki, udało nam się rozbić ich obronę, super! - cieszył się Oaweł Krupa.
W kolejnym meczu Superligi już w środę piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni Szczecin zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
- Padło kilka mocnych zdań w szatni i wyszliśmy zmotywowani po pierwszej połowie, kiedy było dużo strat. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, im tak samo zależy na punktach jak i nam, ale w drugiej połowie wyszliśmy agresywniej w obronie, zaczęliśmy grać szybszą piłkę, był też ruch bez piłki, udało nam się rozbić ich obronę, super! - cieszył się Oaweł Krupa.
W kolejnym meczu Superligi już w środę piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni Szczecin zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

Radio Szczecin