Tłumy kibiców i dziennikarzy powitały na lotnisku w Warszawie Jerzego Janowicza. Polak, który niespodziewanie zajął drugie miejsce w prestiżowym turnieju w Paryżu jest teraz na ustach całego tenisowego świata.
Młody tenisista zaraz po wylądowaniu powiedział, że jeszcze do niego nie dotarło, jak wielki sukces osiągnął.
- Na pewno moje życie zmieniło się o 180 stopni i mam nadzieję, że na tym nie skończy się moja przygoda z sukcesami. Całe szczęście, że to był ostatni turniej w sezonie, bo mentalnie nie wytrzymałbym tego. Teraz 3 tygodnie bez tenisa, więc będę miał czas na zaakceptowanie tej sytuacji - stwierdził Janowicz.
Teraz przed popularnym "Jerzykiem" wakacje. Na początku roku weźmie udział w wielkoszlemowym turnieju Australian Open.
- Na pewno moje życie zmieniło się o 180 stopni i mam nadzieję, że na tym nie skończy się moja przygoda z sukcesami. Całe szczęście, że to był ostatni turniej w sezonie, bo mentalnie nie wytrzymałbym tego. Teraz 3 tygodnie bez tenisa, więc będę miał czas na zaakceptowanie tej sytuacji - stwierdził Janowicz.
Teraz przed popularnym "Jerzykiem" wakacje. Na początku roku weźmie udział w wielkoszlemowym turnieju Australian Open.

Radio Szczecin