Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Nie da się ukryć - fani mają spore oczekiwania. Demo daje nadzieję, chociaż kiedy zagramy w całość, tego nikt nie wie. Twórcy robionego od nowa Final Fantasy VII Remake tłumaczą, że musieli podzielić opowieść na części, bo do jednej produkcji wszystkiego by po prostu nie upchali. Premiera pierwszej części już za nieco ponad tydzień.

Oczywiście z tej okazji nie zabraknie też gadżetów dla fanów marki. Póki co nie tych z Europy - ale już na przykład Japończycy będą mogli kupić konsolę ozdobioną motywami z gry. Jakbyście byli uparci, to można sobie ściągnąć zza Wielkiej Wody także set figurek w orginalnej, kanciastej stylizacji z pierwotnej wersji Final Fantasy VII. Ładne, acz parę dolarów (65) to kosztuje.

Czyżbyśmy - po kilku latach na rynku - doczekali się pierwszej "poważnej" gry na gogle wirtualnej rzeczywistości. Half-Life: Alyx zbiera "dychy" w recenzjach. Nie deprecjonujemy innych produkcji VR, ale nie były traktowane jako alternatywa dla "poważnych" gier, raczej ciekawostka wciąż. Tymczasem, chociaż reakcja fanów czekających na nowy Half-Life nie była na początku przychylna - to Alyx nie zawodzi.

Zresztą - może gra zadebiutuje także w wersji "normalnej", bez użycia VR. Na razie, przy okazji problemów z koronawirusem, światową sieć obiegła informacja, jak to pewien nauczyciel matematyki wykorzystał Half-Life: Alyx do przeprowadzenia lekcji. Hmm, może jednak nie przesadzajmy - gry to gry, nie mieszajmy do tego nauki, co?

No bo niby czego nauczy się nastolatek z Resident Evil 3, hę? Zombie, krew, flaki, trupy, dużo krwi, mrok - no i zombie... Dobrze, koniec żartów, kolejny remake słynnej serii po znakomicie przyjętej kompletnie odnowionej "dwójce" szykuje się również wybornie. Premiera już w przyszłym tygodniu (w Polsce nie będzie kłopotów z dystrybucją zapewnia wydawca), w sam raz na społeczną kwarantannę młodzieży.

Bo przecież świat siedzi i gra. Rekordowe obciążenie serwerów nikogo już chyba nie dziwi, wszak gry komputerowe to znakomity "zabijacz czasu". Potwierdzają to chociażby statystyki największego i najpopularniejszego serwisu/sklepu Steam. Jednocześnie zalogowane ponad 22 i pół miliona osób w ostatnim czasie to wynik budzący respekt/grozę...

... tylko się strzelają/mordują smoki i demony albo jeszcze co gorszego, heh... No to teraz coś na znękane serca przeciwników gier komputerowych. Oto na ważnym europejskim rynku w rankingu sprzedaży w Wielkiej Brytanii króluje premierowe Animal Crossing: New Horizons (DOOM Eternal drugi). A tam: sadzimy kwiatki, łapiemy ryby czy motyle, meblujemy domek i w ogóle jest miło i słodko.

Recenzja Animal Crossing: New Horizons w Giermaszu za tydzień - ale teraz już Wam możemy powiedzieć - ta "słodkość" to tylko pozory. TA GRA JEST Z PIEKŁA RODEM - wciąga bez reszty, można godzinami siedzieć i klikać, zbierać, klikać, projektować, zbierać, sadzić kwiatki i tak dalej. Oczywiście możecie już teraz się spodziewać, że w naszej recenzji będzie MNÓSTWO pochwał.

Zresztą - oczywiście przypadkowo - ale z premierą Animal Crossing: New Horizons to trafili w "10". Produkcja, która nie wymaga zręczności, relaksuje i odpręża a jest po prostu gigantyczna i setek godzin może nie wystarczyć na jej "wymaksowanie". Twórca gry Hisashi Nogami stwierdził w jednym z wywiadów "mamy nadzieję, iż wielu fanów wykorzysta czar gry, jako formę ucieczki i odprężającą zabawę w tym trudnych czasach".

O ile oczywiście kupicie gdzieś konsolę Nintendo Switch, no oczywiście cała seria Animal Crossing to ich jedna z perełek w koronie. Co prawda w Polsce (zdalnie przez internet kupujemy) w sklepach sprzęt jest, bo u nas - paradoks - to jednak nisza. A w USA, gdzie Switch jest mega popularny, tam w wielu sklepach konsola się wyprzedała. I na razie firma w ogóle wstrzymała serwisowanie Switcha.

Aha - obiecujemy, że to ostatni news o Animal Crossig: New Horizons (swoją drogą, to obecny hit sprzedaży, więc można nieco więcej o tej produkcji, prawda?) - tak więc część graczy, głównie rodziców, bardzo jest niezadowolona, że na jednej konsoli możesz projektować jedną wyspę. Niezależnie od profilu. Niezadowoleni są zwłaszcza rodzice, bo dzieci nie mają swoich wysp... To może niech dorośli oddadzą sprzęt młodzieży, hę?

Do walki z koronawirusem przyłącza się największe polskie studio CD Projekt RED. Autorzy Wiedźmina i Cyberpunk 2077 nawiązali współpracę z WOŚP i w sumie przekażą 4 miliony złotych na wsparcie służby zdrowia w naszym kraju. Połowa kwoty pochodzi od firmy, połowa od głównych akcjonariuszy i zarządu całej grupy CD Projekt.

Także QubicGames wspiera walkę z koronawirusem. Polska spółka poinformowała, że przeznaczy część wpływów z gier - 20 procent a i w niektórych przypadkach wszystkie - na pomoc polskiej służbie zdrowia w walce z pandemią. Kupili także kilkadziesiąt tysięcy masek chirurgicznych za ponad 300 tysięcy złotych.

Inna polska firma walczy z projektem o którym słyszymy już od ładnych kilku lat. Włącznie z rozstaniem z twórcami części pierwszej, późniejszym zerwaniem umowy z innym studiem - aż do budowania własnego zespołu. I tak CI Games "dzierga" Lords of the Fallen 2. Na pewno na kolejną generację - i raczej nieprędko - bo teraz robią następcę nieźle się sprzedającego Sniper Ghost Warrior Contracts. "Dwójka" może jeszcze w tym roku.

"Tak, wiemy, że plotkujecie na ten temat, tak wiemy, że były różne przecieki - ale to wszystko nieprawda" - mniej więcej tak brzmi odpowiedź amerykańskiego oddziału Konami na pogłoski o rzekomym wskrzeszeniu marki słynnych growych horrorów Silent Hill. Ponoć miało je przejąć Sony, ponoć coś tam coś tam... Cóż, mamy stanowcze dementi, ale, jak to się mówi, pożyjemy - zobaczymy.

À propos Sony: korporacja wydała właśnie oświadczenie w sprawie koronawirusa. W interesującym nas dziale elektronicznej rozrywki Japończycy na razie nie widzą zagrożenia, tu cytat (za PPE) "Chociaż do tej pory nie pojawiły się żadne problemy, Sony uważnie monitoruje ryzyko opóźnień w harmonogramach produkcji oprogramowania do gier zarówno w swoich studiach pierwszego kontaktu, jak i w studiach partnerskich".

Panzer Dragoon: Remake wydany - i zawsze to miło, gdy grę zrobioną przez Polaków reklamuje się w ramach Nintendo Direct (ich forma prezentowania nowości jako wydarzenia w internecie). Oczywiście mowa o napisanej na nowo - na szkielecie klasycznej "smoczej" strzelanki - produkcji, która już interesuje graczy z całego świata. Recenzja w Giermaszu najprawdopodobniej za tydzień.
Super ekskluzywne Horizon Zero Dawn już nie jest super ekskluzywne - ta doskonała gra akcji z otwartym światem z PS4 zadebiutuje na PC. Gracze są wściekli... Że co? Oczywiście chodzi o tych zawiedzionych "plej-fanbojów" nie mogących przeżyć, że już nie będą mogli szydzić z posiadaczy "blaszaka". Sorry - głupie to strasznie naszym zdaniem.

Tegoroczne targi E3 skasowane z powodu zagrożenia koronawirusem. Co prawda miały się odbyć na początku czerwca - czyli istniała szansa, że do tego czasu sytuacja się unormuje - ale organizatorzy podkreślają, że nie mogli już czekać. Ponoć chcą konferencje firm przenieść do sieci. Cóż, targi E3, niegdyś hegemon, słabły w oczach - więc to wyjątkowo niefortunny obrót wydarzeń.

Za to BAFTA Games Awards bez publiczności. Ceremonię wręczenia nagród Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych obejrzymy więc w internecie. No, tak czy owak byśmy w ten sposób uczestniczyli bo do Londynu się i tak nie wybieraliśmy. Ale cóż, bez rzęsistych oklasków to chyba nie będzie takie spektakularne wydarzenie jak dotychczas.

Twórcy "haptycznych wibracji" pewni premiery PlayStation 5 w tym roku. Szef firmy, której technologii Sony użyje w padach do swojego sprzętu zapewnia, że prezentacja jeszcze w tym roku. Zobaczymy - może to być jakieś światełko w tunelu, gdy wciąż nie mieliśmy oficjalnej prezentacji PS5. A z racji koronawirusa niektórzy zaczynają w tegoroczną premierę powątpiewać...

A tu nie wiadomo, czy śmiać się czy wściekać: wydawca Dead or Alive 6 - bijatyki z, hmm, bujnymi i nadobnymi dziewojami - zaoferował możliwość przefarbowania im włosów. No cóż, fanów customizacji postaci wszak nie brakuje - i za takie przefarbowanko... kasowali coś koło dolara... A jak chcesz wrócić do pierwotnego koloru włosów zawodniczki... to kolejny dolarek, pyk... Po awanturze się z tej, tu cytat, "pomyłki" wycofali...

Gdy jedni "przeskakują z kwiatka na kwiatek" coraz to nowych tytułów - są i gracze nad wyraz stali w uczuciach. Gamingowy światek zelektryzowała informacja, że Polak o pseudonimie Bobeek wbił... 1500 level w Tibii. Oczywiście zajęło to wiele lat i tysiące godzin, skoro potrzebne na to jakieś z 72 MILIARDY punktów doświadczenia...

Będzie dobry pretekst, żeby wrócić do gry akcji Control. Wielu uznaje, że ta produkcja zasługuje na więcej estymy i zainteresowania i że jest niedocenianą perełką ubiegłego roku. Zarówno dla fanów, jak i dla nowych graczy wspomnianym pretekstem, aby do gry wrócić (albo kupić) może być zaplanowana już na koniec marca premiera dużego fabularnego dodatku The Foundation. A kolejne DLC jeszcze w tym roku zaplanowane.

Świat zamarł... Pierwsze w historii darmowe Call of Duty już na rynku... Oczywiście, zainteresowanie jest rekordowe. W pierwszy dzień, bagatela, 6 milionów graczy sprawdziło Call of Duty Warzone czyli sieciowe battle royale. Oczywiście Activision bardzo zadowolone z wyniku nowej strzelanki i zapowiada "rozwój". Gra usługa, mikropłatności - witamy i zapraszamy, heh...

Na rynku zadebiutowała platformówka akcji z elementami metroidvanii czyli Ori and the Will of the Wisps - zbiera świetne recenzje (mamy kod od Microsoftu i jeszcze opiszemy ten tytuł w Giermaszu). A twórcy ujawnili ciekawostkę, oto nad produkcją pracowało w sumie ponad 200 osób, z tego 80 deweloperów zdalnie z 43 krajów świata. Cóż, internet, XXI wiek, wideokonferencje - i "się da".
Gdy coraz więcej gier traci swój ekskluzywny status na jakiejś platformie, tak twórcy The Last of Us 2 uspokajają (?) graczy: wersji PC nie będzie, tylko PlayStation 4 i kropka. Z jednej strony większy zarobek - z drugiej strony, jak pokazuje chociażby sukces konkurencji i konsoli Switch, ekskluzywne marki cały czas jeszcze potrafią sprzedać dany sprzęt.

Chociaż - zabawne w kontekście poprzedniego newsa - był taki moment, gdy Sony i Nintendo planowały połączyć siły. Dokładnie w 1988 roku powstała konsola Nintendo PlayStation, poważnie. A właściciel jednego z nielicznych - działających - prototypów, wzgardził ofertą odkupu na skromne 1,2 mln dolarów. Bo... wystawił konsolę na aukcji... i liczy na więcej kasy...

Nie ma to jak dobrze trafić z premierą (żarcik, zbieżność uznajemy za nieprzypadkową) - zgodnie z przewidywaniami, gdy serial odniósł sukces - to i, jak wiemy, sprzedaż książek i gier z Wiedźmiem zanotowała gigantyczny wzrost. O ponad... 550 procent... Zwłaszcza dobrze sprzedała się wydana właśnie wersja na przenośną konsolę Switch. Przypadek, ta, jasne...

I jeszcze w temacie sprzętu Nintendo: jednym z ekskluzywnych ultra hitów jest seria Pokemon. Najnowsze odsłony Sword/Shield sprzedają się świetnie, ale korporacje - oprócz Nintendo także właściciela marki The Pokemon Company - wkurzyły przecieki przedpremierowe. Pokazały się w sieci na przykład nowe Pokemony. I wygląda na to, że chłopaki z portugalskiego serwisu FNintendo muszą szukać nowego sposobu na życie - bo to ich wskazano jako winnych. I dalszej współpracy nie będzie.

Dobre wiadomości z księgowości firmy Capcom. Oczywiście dobre dla tych, którzy liczą na kolejne odsłony serii Devil May Cry. Najnowsza "piątka" sprzedała się najlepiej ze wszystkich części. Podobnie spać spokojnie mogą fani serii Resident Evil. Gruntownie odnowiona "dwójka" osiągnęła znakomity wynik, więc remake "trójki" chyba jest pewny. A i zupełnie nowa "ósemka" też pewnie powstanie.

Podobnie powodu do radości mają w Bandai Namco, bo Tekken 7 sprzedał się najlepiej z ostatnich kilku części serii. Więc chociaż twórcy na razie nie informują o pracach nad następną bijatyką, to można chyba założyć, że takowa ujrzy światło dzienne. Zresztą, było nie było, Tekken to jeden z przebojów gatunku, z ponad 48 milionami sztuk ogólnej sprzedaży.

Bandai Namco pochwaliło się także sprzedażą dopiero co wydanego Dragon Ball: Kakarot. W pierwszym tygodniu zeszło 1,5 miliona sztuk i można tu mówić o sukcesie. Firma może być także zadowolona z zainteresowania grą NiOH, którą zdecydowało się zdjąć ze sklepowej półki ponad 3 milionom graczy. A że zaraz premiera "dwójki", to może być tylko lepiej.

A czasami jest tak, że gra napisana przez jednego człowieka, praca lat życia - okazuje się mega hitem. Tak stało się z uroczo pikselową grą "farmerską" Stardew Valley. Szokujące wręcz 10 milionów sprzedanych sztuk oznacza, że jej twórca może skupić się na nowych projektach. Ponoć szykuje dwa (związane jakoś ze Stardew Valley) i prosi o nie napędzanie hype. Jak się uda to fajnie, jak nie to nie - podkreśla Eric Barone.

A już za chwileczkę, już za momencik wyruszymy na łowy piekielnego pomiotu w nad wyraz krwawym i brutalnym (fani zacierają ręce) DOOM Eternal. Ciekawostka z tych przydatnych, w wersji cyfrowej grę można będzie ściągnąć w dwóch segmentach, osobno kampanię dla jednego gracza, osobno multiplayer. Sieciowa rozgrywka ponoć naprawdę udana, a jak się przyjmie, okaże się po premierze w marcu.

Będzie nowy Prince of Persia! - Urrrraaaaa! - zakrzyknęli gracze - na gogle VR, dopowiedział Ubisoft... - Buuuuuuuu! - wściekła się społeczność... Tak to w skrócie wyglądało po zapowiedzi Prince of Persia: The Dagger of Time. Zamiast kolejnej gry platformowej-akcji (a od lat seria jest w uśpieniu), dostaniemy, hmm, „virtual-reality escape room”...

To, że Sony w tym roku nie będzie, wiadome było już od jakiegoś czasu. No, ale Microsoft się zapowiadał, a na liście potwierdzonych wystawców go nie ma... I nie ma Nintendo... No cóż, pożyjemy zobaczymy na pełny skład tegorocznych targów E3. Na wspomnianej pierwszej ujawnionej przez organizatorów liście tych firm nie ma, ale do czerwca przecież sporo czasu.

Tom Clancy's The Division 2 doczeka się dużego rozszerzenia. I przy okazji prasowej prezentacji DLC Władcy Nowego Jorku padło pytanie o nową generację konsol. Okazało się, że firma nie zamierza przygotowywać specjalnej wersji bo przecież jest wsteczna kompatybilność. Czyli zagramy w wersję z obecnej generacji. Co nie musi oznaczać, że w jakiejś perspektywie wydawca nie pokusi się o jakieś upiększenia na mocniejszym sprzęcie.

A tutaj pojawia się pytanie: nie dali rady, czy sprzedaż była rozczarowująca? No cóż, odpowiedzieć mogą - z jednej strony - ci, którzy ogrywali ostatnie odsłony serii Need for Speed - oraz z drugiej strony księgowi EA. A fakty są takie, że do łask wróciło studio Criterion Games a z kolei Ghost Games, które opracowywało nowe części od 2013 roku, już tego nie zrobi. Ba, w ogóle nie będą robić gier, tylko staną się "centrum inżynieryjnym". Ała.

Jeszcze nawet oficjalnie tego nie zapowiedzieli, choć dali jasno do zrozumienia - a gracze już odkryli mapę szykowaną do trybu Battle Royale w ultra-popularnej sieciowej strzelance Call of Duty: Modern Warfare. Więc twórcom nie pozostaje nic innego, jak tylko wydać stosowne oświadczenie, skoro de facto na dyskach naszych konsol czy PC odpowiednie areny są już przygotowane.

My - nie da się ukryć - liczymy na to, że na bardzo silną konkurencję w tej trudnej dyscyplinie sieciowych strzelanek stanie się szykowane przez polskie People Can Fly ujawnione właśnie oficjalnie Outriders. Pokazane fragmenty rozgrywki zapowiadają udaną grę z mocnym elementem kooperacji.

Za tę sieciową produkcję czeka - właściwie - totalny reset... Ostatnio gracze śmieli się, że w Anthem wciąż są świąteczne dekoracje, ale wychodzi na to, że twórcy nie tyle porzucili grę - a szykują się do jej kompletnego przemodelowania. Takie przynajmniej słyszymy zapowiedzi, stworzenia niemalże nowego doświadczenia po fiasku pierwotnych założeń. Cóż, może tchną w Anthem drugie życie, czas pokaże, teraz trudno cokolwiek przesądzać.
1234567