Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Kosmiczne zwody niczym Steph Curry i potężne wsady jak król LeBron James. Przeczące grawitacji podania niczym Steve Nash i zabójcze rzuty z trudnych pozycji ? la James Harden - a wszystko to prosto z wygodnego fotela przed telewizorem. To tylko niewielka część tego, co czeka na Was w najnowszej odsłonie serii NBA2K. No cóż, klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka! Osiemnastka z hukiem weszła na salony, więc przygotujcie się na nieprzespane noce, podkrążone oczy i codzienne ciężkie batalie z budzikiem. No to co? Gotowi na niesamowite emocje? Jeśli tak, to zapnijcie pasy bo przed nami długi lot - widzimy się na sali treningowej w Miami!

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega .
GIERMASZ-Recenzja NBA2K18

Niemiłosierny upał, żar leje się z nieba. Palmy i ciągnące się po horyzont plaże - witamy na Florydzie! Ale żeby nie było, Wasza indywidualna historia w NBA2K18 w trybie kariery może zacząć się tam, gdzie tylko sobie wymarzycie. Wietrzne Chicago? Nie ma problemu! A może miasto, które nigdy nie zasypia, czyli Nowy Jork? Wystarczy jedno kliknięcie. A co powiecie na słynne Motor City i wyprawę do Detroit? Jasna sprawa, wybór należy tylko i wyłącznie do Was!

Tu trzeba jednak zaznaczyć, że najnowsza odsłona serii zaczyna się trochę inaczej, niż jej poprzedniczka. Nie uświadczycie tutaj gry na uczelni i samego draftu - stworzony przez nas zawodnik to chłopak z biednej dzielnicy. Ot, zwyczajny nastolatek, który niemal każdy wolny czas spędza na asfaltowych boiskach do streetballu. I właśnie tam, pewnego dnia wypatruje nas skaut jednej z drużyn NBA. Wyciąga do nas dłoń, widzi w nas potencjał, ale to tylko od nas zależy jak wykorzystamy tę szansę. Chwilę później trafiamy już w obroty trenerów z najlepszej, koszykarskiej ligi świata. Pierwsze treningi, pierwsze nieudane zwody, straty piłki i... frustracja. Niestety, nasz zawodnik mocno odstaje od poziomu zawodowców, ale już nasza w tym głowa, by z biegiem czasu pokazać na co tak naprawdę nas stać.

Nieco później przychodzi ten upragniony debiut. Mecz Miami Heat - Atlanta Hawks. Zaczynamy oczywiście na ławce i obserwujemy oczami naszego bohatera sytuację na parkiecie - a ta, przynajmniej w moim przypadku, nie była kolorowa - dostawaliśmy srogie baty. W pewnym momencie gwizdek, trener wskazuje na nas, serce bije niemiłosiernie - wchodzimy do gry!

Pierwsze wrażenia? Rozgrywka w NBA2K18 wydaje się być nieco szybsza niż u poprzedniczki. Twórcy od 2K wyraźnie popracowali nad animacjami zawodników, gra jest płynniejsza i dynamiczniejsza. Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim to, jak zawodnicy reagują na wszelkiego rodzaju zderzenia i kolizje. Od teraz nawet najmniejsza przepychanka z rywalem może wytrącić naszego zawodnika z rytmu, sprawić, że zacznie się potykać, motać, a nawet zgubi piłkę.

Zapomnijcie o czasach, w których mogliście seriami zdobywać punkty robiąc jeden zwód i powtarzając ten sam trik do upadłego. Przeciwnik przez całe spotkanie „uczy” się naszej gry i odpowiednio dostosowuje swoją taktykę do naszego stylu rozgrywki. Lubisz rywalizację jeden na jeden, crossovery i szybkie wejścia pod kosz? Przygotuj się na to, że za którymś razem przeciwnik zaskoczy Cię podwojeniem i soczystym blokiem pod tablicą.

A może jesteś typem gracza, który lubi zasypywać przeciwną drużynę gradem trójek? No to tutaj także reakcja będzie błyskawiczna, komputerowy gracz będzie podążał za Tobą niczym cień i nie zostawi Ci za dużo wolnego miejsca. Tutaj, aby coś ugrać musicie naprawdę się napracować i nakombinować. A jeśli zastanawiacie się jak poszło mi w tym premierowym i dziewiczym meczu, to szkoda gadać - pięć minut gry, dwa punkty, faul i jedna asysta. O koszyku pełnym strat lepiej wspominać nie będę…

Pogadajmy trochę o technikaliach. Tak jak już mówiłem wcześniej, ogromny plus za animacje, dynamikę rozgrywki i płynność samych meczów. Gra jest po prostu niesamowicie naturalna. Na szczególną uwagę zasługują też niemal fotorealistyczne postaci. Zawodnicy, których znamy z parkietów NBA wyglądają jak żywi. 2K zadbało o każdy, nawet najmniejszy element - jak ich znamiona na skórze, fryzury czy tatuaże.

Kolejny plus za coraz większy, otwarty świat. Możemy swoim zawodnikiem swobodnie chodzić po całym, wirtualnym mieście - odwiedzać naszego agenta, sklepy, fryzjera, salon tatuażu, czy w końcu stadion i sale treningowe. Co ciekawe, po drodze mijamy innych, realnych graczy kręcących się po okolicy, bo w grze jesteśmy non-stop online. Nasz zawodnik jest w pewnym sensie takim naszym awatarem, a cała seria NBA2K w ostatnim czasie mocno skręca w kierunku RPG. Dla mnie to plus, ale rozumiem, że nie wszystkim może przypaść to do gustu.

Deweloperzy od 2K popracowali też nad samą otoczką meczów - publiczność jest teraz bardziej żywiołowa, aktywnie reaguje na to co akurat dzieje się na parkiecie, zagrzewa do walki swoją drużynę i buczy na zawodników przeciwnika. Naprawdę, jeśli coś im się nie spodoba to na pewno o tym usłyszycie!

Minusy? Jest ich naprawdę niewiele - to cieszy, ale są też takie, które niestety znacząco wpływają na samą grę. Mnie najbardziej denerwują coraz to dłuższe ekrany ładowania. Zwracałem na to uwagę w ubiegłorocznej recenzji, zwracam i uwagę w NBA2K18, bo jest jeszcze gorzej. Chcesz wejść do sali treningowej - ekran ładowania. Ok, minęła chwila, jesteś już w sali, chcesz potrenować - ekran ładowania. Skończyłeś ćwiczenie - znów loading screen i tak dalej i tak dalej. Niemal każda interakcja kończy się krótszym lub dłuższym czasem oczekiwania. No niestety, coś za coś, takie są koszta nieustannej synchronizacji naszej rozgrywki w sieci.

Drugi, niestety zdecydowanie większy minus za mikrotransakcje. Dosłownie na każdym kroku musimy tutaj za wszystko płacić wirtualną walutą. To taki trend, który NBA2K forsuje już od kilku ładnych lat. Mam jednak wrażenie, że poszło to już o krok za daleko. Za każdy mecz, interakcje, treningi, turnieje, gra nagradza nas tzw. punktami VC. Z kolei te punkty wydajemy m.in. na ulepszanie naszego zawodnika, dodatkowe umiejętności specjalne, zakupy w wirtualnym sklepie z ciuchami, u fryzjera, tatuatora, na nowych zawodników w drużynie i tak dalej i tak dalej. Mikrotransakcje są po prostu wszędzie i mam wrażenie, że w wirtualnym sklepiku przesiadujemy już więcej niż w samej grze. Strasznie spowalnia to naszą rozgrywkę, wymaga od nas cierpliwości, otwierania kolejnych okienek, potwierdzania zakupów, czekania, czekania i jeszcze raz czekania, aż gra zaktualizuje nasz gamingowy stan konta. No cóż, takie to już jest te nowe NBA2K18.

Podsumowując. Jeśli jesteś prawdziwym fanem koszykówki, a szczególnie tej zza „žwielkiej wody”?, to NBA2K18 po prostu musi wylądować na Twojej półce, a najpewniej już od dawna śmigasz w najnowszą odsłonę tej serii. To jedna z najlepszych gier sportowych na rynku, która od lat wyznacza trendy w tym gatunku. To tytuł, który po prostu się nie nudzi, który niemiłosiernie zżera godziny przed konsolą. Osobiście nie znam drugiej takiej gry, która tak mocno wciągnęłaby mnie w swoją historię i rozgrywkę. Gorąco polecam wam sprawdzić NBA2K18, bo chłopaki od Visual Concepts kolejny raz po prostu pozamiatali całą konkurencję. Czapki z głów. Cześć!
 

Zobacz także

2026-10-10, godz. 08:05 Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster [PC] Znacie to uczucie, kiedy wspomnieniami wracacie do tych pięknych czasów, w których to byliście już młodymi dorosłymi, podejmującymi swoją pierwszą pracę… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 EA Sports FC 27 [PlayStation 5] Jak co roku, ta sama śpiewka – a bo tylko zmienili numer, a bo mikropłatności, a bo jest tylko gorzej… Argumenty na to, żeby nie kupować EA Sports FC… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Control Resonant [PlayStation 5] Pierwszy Control był moją grą 2019 roku. Absolutne arcydzieło, dziejące się w Federalnym Biurze Kontroli, które okazało się miejscem inwazji mocy nie… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Silent Hill: Townfall [PlayStation 5] Zdaję sobie sprawę, że gracze i recenzenci są podzieleni w kwestii oceny Silent Hill: Townfall, ale mi przypadł do gustu, choć najwierniejsi fani serii powinni… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 EA Sports FC 27 - Pierwsze wrażenia [PlayStation 5] Grupa, która łączy ze sobą pasję do piłki nożnej i grania co roku czeka na wrześniową premierę EA Sports FC. Tegoroczna edycja przynosi naręcze nowości… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Star Wars: Galactic Racer [PlayStation 5] Na początek dobra rada: zanim włączycie Star Wars: Galactic Racer, upewnijcie się, że w pobliżu nie ma żadnych, młodszych nieco nastolatków, zafascynowanych… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Woodo [Switch 2] Wyobraźcie sobie wakacje u babci na wsi. Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, prawda? I te wspomnienia mają smak malin prosto z krzaka, zapach świeżej trawy… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Nighthawks [PC] Nie ma to jak na początku rozgrywki dokonać żywota. Od razu się człowiekowi robi trochę lżej. Jednak zamiast zasłużonego wiecznego odpoczynku dostajemy… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 The Guild: Europa 1410 [wczesny dostęp PC] Wyobraźcie sobie, że budzicie się w średniowiecznej Europie. Mieszkacie tak sobie w swojej drewnianej chacie, w której to zażywacie porannej kąpieli. Wspomnieniami… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 Deconstruction Simulator [PlayStation 5] Patrząc na moje Giermaszowe portfolio mogę już chyba powiedzieć, że z wirtualnymi narzędziami problemu nie mam. Budowałem, remontowałem – raz lepiej… » więcej
12345