Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
The Alto Collection
The Alto Collection
Czy gra zręcznościowa, może być relaksującym doświadczeniem? Zestaw dwóch produkcji The Alto Collection udowadnia, że tak, pomimo sporego wyzwania jakie ze sobą niesie. Gra o szusowaniu na desce sandboardowej po piasku jest banalnie prosta do opanowania, ale rzuca wyzwania, które wymagają od gracza sporych umiejętności. Graczom przypadło to do gustu, bo nagrody "Najlepszej gry roku 2015 w App Store ", "Najlepszy Design 2018" w tym samym mobilnym sklepie, czy w końcu nominacja do najlepszej gry roku 2019 od Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych, to przypadkowo nie dostali. I teraz mobilne hity z Alto w roli głównej wylądowały na dużych sprzętach.

Grę do recenzji dostaliśmy od twórców z Team Alto

W skład tego zestawu wchodzą obie części serii: Alto’s Adventure oraz Alto’s Odyssey, posiadające język polski i gwarantujące wiele godzin fantastycznej, relaksującej rozrywki. Wcielamy się nich w pasterza górskiego Alto i jego przyjaciół, którzy wyruszają na ratunek swoim lamom, które postanowiły uciec. Ale ten błahy scenariusz jest tylko pretekstem do wspaniałej przygody, wielogodzinnej jazdy po piasku na alpejskich wzgórzach, smaganych wiatrem wydmach, starożytnych lasach i dawno zapomnianych ruinach. To właśnie klimatyczna i minimalistyczna oprawa oraz muzyka powodują, że obie gry zachwycają od samego początku. Ta gra po prostu jest piękna. Sama jazda się nie nudzi, bo generowane proceduralnie poziomy za każdym razem zapewniają inne trasy.

W obu grach z The Alto Collection chodzi głównie o to samo, bezkolizyjnie jechać przed siebie i wypełniać zadania. Ale przy okazji ile się dzieje! Początkowo dostępny snowboard zamienia się na sandboard, co jednak nie zmienia celu, ale go ułatwia. A teraz najlepsze: gra się praktycznie jednym przyciskiem - do czasu odblokowania wingsuita, który odpowiada za skok i backflipy. Czym więcej tricków, czym częściej wykonywane, tym większa prędkość jazdy, o czym informuje długość szalika bohatera. Proste rozwiązania to tutaj podstawa. Szybka jazda, wyskok z np. z rampy, w locie ze dwa backflipy, grind na linie rozciągniętej pomiędzy balonami, zeskok z pojedynczym backflipem, jazda po ścianie z odbiciem i piękne lądowanie. I tak cały czas, ale jak mówiłem, dzięki prostemu sterowaniu wszystko jest jasne i nieskomplikowane. Przejście pomiędzy kolejnymi poziomami jest płynne, do czasu, aż zaliczy się upadek czy spadnie w przepaść. Do momentu odblokowania wingsuita, który pozwala także latać i wielokrotnie ratuje z opresji.

W trakcie jazdy wykonuje się konkretne wyzwania, po 3 na każdy poziom, których jest aż 60 - a teraz pomnóżcie to razy dwie gry. Początkowo są bardzo proste, od wykonania backflipu w konkretnym miejscu, poprzez bezkolizyjną jazdę przez podaną odległość, długi grind, przeskok przez przepaść itd. Ale czym dalej, tym trudniej i tak od połowy każdej z gier robi się naprawdę wesoło. Ale są pewne ułatwienia. W trakcie zabawy zbiera się monety, które można przeznaczyć na przydatne przedmioty. Kwiat lotosu pomaga rozbijać skały, magnes przyciąga monety, a np. kask i toporek pozwalają uniknąć upadku. Większość z nich ma kolejne poziomy rozwoju, więc pod koniec dają wielkie wsparcie podczas jazdy. Ale to nie wszystko. Wraz z postępami odblokowuje się kolejne postacie i tytułowy Alto idzie w odstawkę. Maya wykonuje szybkie backflipy, Izel ma rakietowy snowboard, a lama Felipe wysoko skacze.W sumie jest ich 7, a ostatni Tupa ma zdolności wszystkich pozostałych. A wtedy świat ma sie u stóp.

Obie gry z serii prócz trybu standardowego mają też relaksujący tryb zen. Bez punktacji, zbieractwa, bez końca rozgrywki, rzeczy rozpraszających jazdę. Tylko gracz, bezkresna pustynia i specjalnie skomponowana, spokojna muzyka. W to akurat dużo grał mój 10-letni syn, bo bezstresowa zabawa to coś, na czym mi dla niego zależy.

The Alto Collection jest świetnym i do tego bardzo tanim zestawem dwóch fantastycznych gier. Jeśli lubicie relaks w najlepszej jego postaci, mocno polecam.
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345