Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Cult of the Lamb
Cult of the Lamb
Z owieczką zaprzyjaźniliśmy się bardzo szybko - właściwie od razu gdy odpaliłem Cult of the Lamb, to wszystkie elementy wskoczyły na właściwe miejsce. Po pierwsze, bardzo lubię taką grafikę, wyglądającą niczym ożywiona ilustracja z książki. Zresztą, wrażenie potęguje pokazanie niby papierowych postaci w trójwymiarowym środowisku rzutu izometrycznego. Po drugie, walka to typowe action-RPG, które w wielu grach widziałem i bardzo mi odpowiadało. Oczywiście, twórcy Cult of the Lamb zadbali tu o dobrą mechanikę tej zabawy. Wreszcie, po trzecie, element "zarządzania bazą", niczym planszówka na ekranie komputera. Tak, Cult of the Lamb w bardzo udany sposób łączy wspomniane elementy.

Grę do recenzji dostaliśmy od wydawcy Devolver Digital
GIERMASZ-Recenzja Cult of the Lamb

Wypada też napisać parę słów o, powiedzmy, otoczce fabularnej. Bo pod tymi słodziutkimi pozorami twórcy ukryli całkiem makabryczne treści - oczywiście, gdyby je podano "na poważnie". Bo nasza owieczka najpierw jest złożona w ofierze, a dzięki pomocy wygnanego demona powraca do życia, aby założyć jego kult. I, przykładowo, składać w ofierze kultystów. Albo ich zjadać, albo zabijać, albo odurzać, albo... no, w każdym razie, takie treści podane na poważnie to chyba załapałyby się na PEGI 18. Co bardziej wrażliwych uprzedzam tylko, że dawno nie widziałem takiego nagromadzenia pentagramów czy odwróconych krzyży. To już chyba nawet okładki płyt death czy black metalowych zespołów nie mają takiego stężenia "szatana" na metr kwadratowy.

Przy czym, dzięki pokazaniu tej treści w opakowaniu ze słodkich zwierzątek, ostatecznie raczej bliżej Cult of the Lamb do groteski, a nie makabreski. Zresztą, prosty przykład: pozyskanych członków naszego kultu należy karmić. A jak ich nakarmimy, to często-gęsto... zrobią kupę. Którą sprzątamy i wykorzystujemy jako nawóz do uprawianych roślin. Są momenty, gdy nasza owieczka faktycznie wygląda jak diaboliczny kapłan morderczego kultu - żeby chwilę później zbierać kupy, uprawiać rolę, ścinać drewno i gotować posiłki dla naszej czeladki. Oczywiście ta część rozgrywki to właściwie (nie licząc otoczki), klasyczne usprawnianie naszej bazy, jej rozbudowywanie i dbanie o potrzeby (specyficzne czasami potrzeby) naszych wyznawców. Cult of the Lamb skrojono tu według klasycznej zasady "przykrótkiej kołdry", czyli zawsze czegoś będzie brakowało. Albo, jeżeli nie dopilnujemy wyznawców bądź się zagapimy, może się okazać, że jednych materiałów mamy zdecydowanie za dużo, innych zdecydowanie za mało... Na pewno nuda nam w tym elemencie nie grozi, o ile oczywiście lubicie takie klimaty.

Oprócz naszej bazy, mamy też inne lokacje do odkrycia. W jednej będziemy łowić ryby, w innej zagramy w kości (wciągnęła mnie ta mini-gierka, przyznaję), gdzie indziej coś kupimy. Natomiast - mówiąc o jednym z dwóch podstawowych elementów mechaniki - co i rusz będziemy wyruszać na wyprawę. Zarówno aby pokonać wrogów, którzy uwięzili naszego demona-mistrza (pamiętacie, że to jego kult uprawiacie, aby mógł zniszczyć świat, prawda?) - no i naturalnie będziemy zdobywać różne zasoby czy "dopałki" do statystyk naszego baranka. Tu mamy do czynienia z dynamiczną grą akcji, gdzie warto stosować technikę "walnij i się przeturlaj", bo szybko wrogów na planszy zrobi się naprawdę wielu, a bossowie będą dysponowali coraz większym wachlarzem wrednych zagrań i ciosów specjalnych. Lokacje są stosunkowo małe, eskapady będą trwały od kilku do kilkunastu minut (widzimy to w podsumowaniu po każdej takiej wyprawie).

I tak się toczy Cult of the Lamb: od sprzątnięcia kolejnej kupy, po kolejną rytualną ofiarę - od kolejnej partyjki kości i moczenia wędki, po wariacki festiwal turlo-uników, ciosów i ciosów specjalnych czy dostawania "w trąbę" od bossów (albo i nie).

Nieco kuleje warstwa techniczna. Nie w samej dynamicznej walce, ale na przykład w trakcie wczytywania gra potrafi na ułamek sekundy zamrozić ekran. Albo coś się przytnie w momencie jakiejś animacji (ale nie w trakcie walki. Choć zaznaczam, że w ogrywanej przeze mnie wersji na najnowszej konsoli Sony nie stanowiło to jakiegoś wielkiego problemu. Ot, zauważam, że przecież nie wymagająca największej mocy obliczeniowej gra zalicza momentami takie problemy. Cult of the Lamb przyda się jeszcze jakaś aktualizacja, usprawniająca techniczne elementy tego tytułu. Ale, podkreślam, nie jest to nic co bardzo by mi przeszkadzało.

W efekcie Cult of the Lamb bawiłem się bardzo dobrze. Zresztą, wspomniałem już na początku, że ten tytuł spodobał mi się praktycznie od razu. Nie musiałem się do niego "przekonywać", tylko z miejsca wskoczyłem do akcji. Może też dlatego, że przecież wiele z tych elementów już znałem z innych produkcji. Cult of the Lamb to bardzo udane połączenie elementów już widzianych - co wcale nie musi być oczywistością. Twórcy tej gry jednak znaleźli właściwą ścieżkę dla swojego dzieła. Cult of the Lamb wygląda ślicznie w swojej stylizacji, ma syndrom "to jeszcze tylko chwilę pogram", gdy ta "chwila" potrafi się niebezpiecznie przeciągać, do tego cena jest bardzo, ale to bardzo przystępna. Cult of the Lamb polecam bez wahania!

Ocena: 9/10
 

Zobacz także

2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 The Sinking City 2 [PlayStation 5] No nie jestem przekonany czy to był dobry ruch. Całkiem ciepło wspominam pierwsze Sinking City. Liczyłem na miłe chwile z "dwójką" i właściwie się nie… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Parking in Tight Spaces [PC] Równoległe, skośne, prostopadłe – sposobów na parkowanie jest wiele, często natomiast warunki do niego są mniej komfortowe, niż by nam się to marzyło… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Kupka wstydu: Reveil [PC] Wiecie, dlaczego w Polsce nie powinno kręcić się horrorów? Bo w naszym kraju chyba nic nie da się wziąć na poważnie. Wyobraźcie sobie scenę, w której… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 Denshattack! [Xbox Series X] Powiedzieć, że Denshattack! to zwariowana gra zręcznościowa, to bardzo duże niedomówienie. Zapewne większość z Was zna serię Tony Hawk’s Pro Skater… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 Low-Budget Repairs aka Majster Symulator [PC] Czasem w mieszkaniu trzeba po prostu zrobić jakieś prace. Ich zakres waha się od przybicia gwoździa, aby powiesić ramkę ze zdjęciem po generalny remont… » więcej 2026-08-22, godz. 08:01 AI is Home - Survival Thriller [PC] Kiedy Michał Król napisał mi na Facebooku o tym, że ma dla mnie grę o sztucznej inteligencji, to omal nie spadłem z krzesła. AI zajmuję się przecież… » więcej 2026-08-15, godz. 13:00 Marvel Tōkon: Fighting Souls [PlayStation 5] Każda recenzja - z gruntu - jest subiektywna. Moje również. Bardzo liczę na to, że Wy bierzecie to pod uwagę, przy czym zawsze staram się zaznaczać różne… » więcej 2026-08-15, godz. 13:00 Rhythm Paradise Groove [Switch] Istnieje cała gama gier "easy to learn but hard to master", czyli o prostych i łatwych zasadach, ale trudnych do wymaksowania. I takim tytułem jest muzyczno-rytmiczne… » więcej 2026-08-15, godz. 13:00 What Awaits, Aleksey? [PC] Pikselowa estetyka, fikcyjny komunistyczny reżim i protagonista, jako trybik w tej całej uciemiężającej machinie. Niby znamy to dobrze, choćby z Papers… » więcej
12345