Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Starfield
Starfield
Co ja mam Wam właściwie powiedzieć o Starfield? Z tym pytaniem mierzyłem się od tygodnia, a siadając do kartki papieru na ekranie komputera wciąż miałem chaos nieuporządkowanych myśli i spostrzeżeń w głowie. Nie wiem nawet, czy to co przeczytacie teraz spełni wymogi stawiane recenzjom? Cóż, jedno już teraz łatwo stwierdzić: Starfield nie jest dla mnie grą jednoznaczną do oceny. Są w niej elementy, które mnie wręcz zachwyciły, ale są chwile, gdy gra wydawała się nieco męcząca. Jedno wydaje się pewne: to jest klasyczne, rasowe RPG. Jeżeli lubicie produkcje nastawione raczej na akcję (choć i ona tu jest), to nie jestem przekonany, czy to właściwa pozycja dla Was.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Microsoft Polska.
GIERMASZ-Recenzja Starfield

Cóż, już w poprzednim Giermaszu, gdy opowiadałem o pierwszych wrażeniach z grania w Starfield, zwróciłem uwagę, że samouczek jest - łagodnie rzecz ujmując - taki sobie. Zadbali, żeby mi wytłumaczyć, jak się poruszać (naprawdę?), ale wyjaśnienie wielu systemów tu obecnych potraktowano mocno po macoszemu. Oczywiście, jest też zakładka pomoc w menu - i jest faktycznie przydatna, ale: raz, że zamiast grać, to najpierw czeka gracza sporo czytania (co samo w sobie złe nie jest, ale jednak mowa o grze, a nie książce), a dwa, że i tak w jednym przypadku musiałem normalnie sięgnąć do internetowego poradnika. Pewnie jestem mało domyślnym graczem, ale w ogóle mi się ta sytuacja nie podobała. A przykładowo obsługa systemu ulepszeń mojego statku wydała mi się bardzo, ale to bardzo nieprzyjazna.

Poza tym, pierwsze godziny Starfield były dla mnie nieco ślamazarne. I nawet nie jest to do końca zarzut, bo nie pierwsza to produkcja jaką się bawiłem, która rozwijała się dosyć spokojnie. Ale ja w Starfieldzie po pierwszych 30 godzinach miałem takie wrażenie... Choć, ok, pewnie dlatego, że tradycyjnie zacząłem się bawić w "lizanie ścian" i zwiedzanie jakiś miejscówek dodatkowych. Żeby ostatecznie stwierdzić, że "nie, chyba najpierw popchnę fabułę do przodu, znajdę fajne fanty, dużo amunicji i wtedy będę sobie eksplorował". Czyli, paradoks, gdy Starfield ma stawiać na swobodę, to jednak miałem wrażenie na początku, że jakoś mnie ogranicza. Dopóki się nie nazbieram wszystkiego co się da czy rozwinę postać dzięki zdobywaniu doświadczenia.

Zresztą, co do eksploracji i zadań pobocznych, tak jak sporo jest tych naprawdę fajnych, wielowątkowych i wciągających, zwłaszcza gdy robimy coś dla obecnych w grze frakcji - tak nie raz w innych przypadkach miałem wrażenie zwiedzania lokacji robionych na zasadzie "kopiuj-wklej". Co w sumie też już w niejednej grze widziałem, zazwyczaj mi to nie przeszkadzało... i w Starfieldzie też jest do przełknięcia, tylko w zestawieniu z ogromnymi oczekiwaniami, jakie wobec tej produkcji miałem, to okazało się, że jest to po prostu duże RPG, jakie już wcześniej to studio robiło. Tyle, że w kosmicznym sztafażu...

... co oczywiście - znowu - nie musi być minusem. Dziesiątki milionów graczy świetnie i przez setki godzin bawiło się ich wcześniejszymi tytułami. Sam tak miałem. I w sumie to sam się sobie dziwię, że tak na Starfield marudzę...

Aha - wspomniałem, że jest akcja. Cóż, w walce Starfield staje się po prostu strzelanką. Broni jest sporo, jej ulepszonych wersji jest jeszcze więcej, amunicja kończy się szybko, a wrogowie bywają momentami całkiem sprytni, a czasami kompletnie nieogarnięci. W jednej z misji tak miałem, że gdy większość zachowywała się całkiem wrednie próbując mnie wysłać na tamten świat, to w jednym pokoju stał koleś, który po prostu nie reagował na faszerowanie go pociskami. Ot, taki drobny błąd. Większym problemem - przynajmniej dla mnie - że starcia wydały mi się średnio angażujące. Choć to tylko moje wrażenie, podkreślam, Wasze może być inne.

Z drugiej strony, mimo tego powyższego ględzenia, wiele widoczków mnie zachwyciło. Eksploracja wydała się całkiem przyjemna, nie zmuszałem się przecież do grania. "Feeling" ze strzelania ostatecznie nie jest przecież zły, a wiele zadań i dróg do celu było naprawdę angażujących. Systemy RPG ostatecznie też ogarnąłem, po kosmosie latało się przyjemnie (choć system szybkiej podróż, tak jak bardzo przydatny, tak zabija nieco wczucie się w zabawę) - Starfield ostatecznie zyskał moją akceptację i sporo uznania. Ale nie na tyle, aby głosić peany na rzecz tej produkcji. Tyle, że widzę mnóstwo opinii, w których ludzie mówią o zachwycie tą kosmiczną przygodą. Ja w trakcie grania miałem niezłe rozdwojenie jaźni: "nie podoba mi się, bez sensu - e no, fajnie jest, co się czepiasz, nie mogę się doczekać kolejnego zadania". I tak to jakoś leciało. A jeszcze mam wystawić Starfield ocenę...

... i nie mam pojęcia jaką. Więc, zacznijmy od tego, że jeżeli oczekujecie gry akcji, to Starfield nią nie jest. Ma takie momenty, w przetrząsaniu lokacji pełnych wrogów czy w kosmicznych pojedynkach - ale ma też mnóstwo (żmudnego?), typowo RPG-owego zbieractwa, łażenia po lokacjach (swoją drogą mapy albo ich brak to temat na osobne rozważania), gadania z postaciami niezależnymi i tak dalej. Fanom "akcyjniaków" nie wiem czy Starfield przypadnie do gustu. A gdy jesteś fanem RPG, tak jak ja... Cóż, tu wszystko zależy od osobistej oceny każdego gracza. Dla mnie Starfield bliżej do "siódemki" niż "dziewiątki" - z drugiej strony w pełni rozumiem, że komuś ta produkcja może się bardzo podobać. Więc w podsumowaniu macie, uśrednioną ocenę - ta "ósemka" wydaje mi się całkiem bezpieczna. Sugeruje, że to nie jest gra idealna - ale jest bardzo dobra. Choć na ile dobra, to będzie zależało od Ciebie, Drogi Graczu.

Ocena: 8/10

PS. A może - skoro Starfield jest w płatnym abonamencie - to wykupić miesiąc tej usługi (co wychodzi zdecydowanie taniej niż pełna cena w sklepie), pobawić się i ocenić, czy to produkcja dla Was czy nie?
 

Zobacz także

2026-06-27, godz. 08:01 EA Sports UFC 6 [PlayStation 5] Możesz być kim chcesz. Na przykład zawodnikiem UFC. Ja bym chciał. Po UFC 6 chcę jeszcze bardziej. Gra, która opiera się na sportowym gigancie MMA idzie… » więcej 2026-06-27, godz. 08:01 Arms of God [PC] Kupując grę we Wczesnym Dostępie, kupujesz nie tylko to, co jest dzisiaj. Kupujesz również obietnicę tego, co pojawi się za kilka miesięcy. Takich gier… » więcej 2026-06-27, godz. 08:01 Kupka wstydu: Planet Zoo [PC] Słyszycie to? To ścieżka dźwiękowa, która towarzyszyła mi za każdym razem, gdy odpalałam Zoo Tycoon w dzieciństwie. Część z was pewnie też rozpoznała… » więcej 2026-06-20, godz. 08:01 Gothic Remake [PC] Są takie miejsca, do których człowiek wraca nawet wtedy, kiedy od dawna już tam nie mieszka. Czasem jest to rodzinny dom, czasem szkoła, czasem osiedle, na… » więcej 2026-06-20, godz. 08:01 F1 25: 2026 Season Pack [PlayStation 5] Decyzja o tym, żeby zamiast wydania nowej gry dla fanów królowej motosportu, zrobić DLC do starej jest co najmniej bezprecedensowa. Od 2009 roku Codemasters… » więcej 2026-06-20, godz. 08:01 Cleared Hot [PC] Strike to seria strzelanin od Electronic Arts, która w latach 90. podbiła serca fanów zręcznościowego latania helikopterem bojowym. Po blisko 30 latach idea… » więcej 2026-06-20, godz. 08:01 House Flipper Remastered Collection [PC] Praca z Michałem Królem ma to do siebie, że niektóre anegdotki słyszysz tak często, że wypalają się nawet w twoich neuronach. Jedną z nich mogę teraz… » więcej 2026-06-13, godz. 08:01 Do You Even Forklift? [PlayStation 5] Kilka lat temu po internecie zaczęło krążyć twierdzenie, że najlepsze, co można posiadać na tym świecie, to uprawnienia na wózek widłowy. To był jeden… » więcej 2026-06-13, godz. 08:01 Myst [PlayStation 5] Chyba dla każdego i każdej z nas przychodzi taki moment w życiu, że wydaje się, że ogarniamy mniej więcej rzeczywistość - mamy jakąś tam wiedzę o książkach… » więcej 2026-06-13, godz. 08:01 Kupka wstydu: Ghost of Tsushima - Iki Island [PlayStation 5] Każdy gracz ma swoją tzw. kupkę wstydu, czyli posiadane w kolekcji gry, dla których nie miał jeszcze czasu. I czasami uda się tak ułożyć scenariusz Giermaszu… » więcej
12345