Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Like a Dragon Pirate Yakuza in Hawaii
Like a Dragon Pirate Yakuza in Hawaii
To gra akcji. Tak. To gra o piratach. Też. To trochę RPG - zgadza się. To również musical. Czego tu brakuje? Cóż, dla kogoś, kto nigdy z Yakuzą się nie spotkał, Like a Dragon Pirate Yakuza in Hawaii - na pewno trochę sensu. Ale na pewno nie brakuje tu naprawdę dobrze spędzonego czasu. Nawet jeśli jest chwilami absurdalny.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Recenzja Like a Dragon: Pirate Yakuza in Hawaii

Like a Dragon Pirate Yakuza in Hawaii to spin off znanej mafijnej serii. Tym razem wcielamy się w jednego z drugoplanowych bohaterów - choć jednego z najbardziej charakterystycznych - Goro Majimę. Los rzuca go na malutką wyspę w pobliżu Hawajów, a jednocześnie obdarza niespodzianką w postaci amnezji. Oczywiście po drodze powoli układa się, jak Goro znalazł się w tym miejscu i po co. To jednak właściwie sprawa drugorzędna. Przede wszystkim - nasz jednooki mafioso rozpoczyna nową ścieżkę kariery - piracką. Tak, wszystko dzieje się współcześnie, ale idea jest taka, że rozbijamy się galeonem, który wygląda jak te z Piratów z Karaibów albo Assasin's Creed Black Flag. Skąd to wszystko? Wyjaśni Wam to fabuła, choć nie trzymałbym się jej jakość specjalnie, bo jest właściwie tylko pretekstowa. Chodzi tu przede wszystkim o przednią zabawę i jej urozmaicenie.

Naszym statkiem - przypominam - galeonem - rozbijamy się po okolicy, odwiedzamy coraz to nowsze wyspy, wpadamy na Hawaje, ale też zaglądamy w miejsca, w których mogą znajdować się skarby, a przy okazji możemy w ten sposób rozwijać dalszą część opowieści. Jest też na przykład kryjówka piratów, która wygląda - no cóż - w klimacie. Neony, na pół roznegliżowani ludzie, a do tego statki, które prezentują się jak te kilkusetletnie. Nie brakuje oczywiście bitew morskich, które z realizmem mają tyle wspólnego, co cała ta gra, robimy drifty, strzelamy z karabinów maszynowych, a ogień z nich przeplatamy salwami z klasycznych armat. Nie ma tu filozofii i prawdy historycznej. Jest zabawa. I podobnie jest z walkami, które zdarzają się co kilka minut. Są do wyboru dwa style - klasyczny i taki piracki. Mi odpowiadał ten pierwszy. Tak czy inaczej starcia polegają na tym, żeby położyć przynajmniej kilkunastu złoli. Możemy wykorzystywać także ciosy specjalne, jak przywołanie swoich widmowych klonów. Choć nawet te zwykłe uderzenia wyglądają jak naładowane jakimiś nadprzyrodzonymi umiejętnościami, jak wyskok i jednoczesne ciosy szablami. Tak czy inaczej nawet po dłuższym ogrywaniu pojedynki mi się nie znudziły. Co do grafiki - no ma ta produkcja swoje naprawdę udane momenty, na niektóre postaci aż chce się patrzeć, tak są szczegółowe i dopracowane. Inne z kolei wyglądają jak dobrane z poprzedniej generacji konsol. Nie ma tu jednego sznytu i nie wynika to z różnorodności, tylko raczej niedociągnięć graficznych. Ale na plus - nie było ani jednego momentu spowolnienia animacji. To trzeba w obecnych czasach docenić. To co może frustrować to chwilami dialogi. Wiem, jakie są japońskie gry, ale tutaj chwilami po prostu były tak jałowe, brnęły przez takie mielizny, że bolały od nich zęby. Minusem może też być fabularna naiwność Like a Dragon Pirate Yakuza in Hawaii, gra momentami przypomina pod tym kątem jakąś familijną produkcję telewizyjną. Mdłe jak rosół na połowie włoszczyzny.

Co nie zmienia faktu, że grało mi się wyśmienicie. Doskonale wręcz. Like a Dragon Pirate Yakuza in Hawaii to idealna opcja dla fanów serii, miłośników niezbyt ambitnych produkcji i po prostu tych, którzy lubią czerpać radość z klepania masek i strzelania z dział. A, że zdarzy się przypadkiem w tym jakiś laser i rockowa muzyka? To tym lepiej. 7,5/10.
 

Zobacz także

2026-05-02, godz. 08:01 Mouse: P.I. For Hire [PlayStation 5] Czarno-białe kreskówki mają swój niepodrabialny klimat, po który lubią sięgać twórcy gier. Po charakterystyczną kreskę sięgnął choćby Cuphead, a… » więcej 2026-04-28, godz. 23:24 Jackal [PC] Bezapelacyjnie Michał Marcinkowski jest legendą polskiej branży giereczkowej. Twórca legendarnego Soldata niedawno wypuścił swoją najnowszą grę i od razu… » więcej 2026-05-02, godz. 08:02 Tides of Tomorrow [PC] Świat się kończy. Znowu. Albo może nie świat, ale nasz, ludzki świat. No i znowu sami się wykończyliśmy – nic nowego. Kategoria gier, w której ludzka… » więcej 2026-05-02, godz. 08:03 The Shore [PlayStation 5] Nie lubię się znęcać, dlatego nie zabiorę Wam dużo czasu. Kojarzycie na pewno taki motyw z reklam filmów, gier czy książek grozy, w którym jakiś lektor… » więcej 2026-04-25, godz. 08:01 Pragmata [PlayStation 5] Pragmata odsłania właściwie wszystkie karty na samym początku rozgrywki. Mało tego, jeśli jesteście na bieżąco ze zwiastunami i opisami - to już w dużej… » więcej 2026-04-20, godz. 16:06 Replaced [Xbox Series X] Na Replaced czekałem od pierwszego trailera. Podobała mi się nowoczesna pixealartowa oprawa, ciężki klimat, świetna muzyka oraz pomysł uwięzienia sztucznej… » więcej 2026-04-25, godz. 08:01 Scriptorium: Master of Manuscripts [PC] Jak to jest być skrybą, dobrze? Znaczy, moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej… » więcej 2026-04-20, godz. 20:24 The House of Hikmah [PC] Witam was w domu mądrości. Twórcy postawili na amalgamat angielskiego i arabskiego i wyszło nam The House of Hikmah, gdzie hikmah to po arabsku właśnie mądrość… » więcej 2026-04-18, godz. 08:01 All Will Fall [PC] All Will Fall! Być może część z was na te słowa wyciąga w tym momencie przykurzoną kopię księgi “Rewolucja na 10 sposobów”, ale to jeszcze nie to… » więcej 2026-04-18, godz. 08:02 Ghost Master: Resurrection [PC] Ech, kiedyś to było. Serio, wracasz ze szkoły, plecak gdzieś w kąt, komputer odpala się wolniej, niż zdążysz zrobić herbatę. I już wiesz, że spędzisz… » więcej
12345