Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Death Howl
Death Howl
Nie ma nic prostego w podążaniu za zmarłymi do świata duchów. Wystarczy obrócić się w nieodpowiednim momencie, dotknąć bliskiego bez pozwolenia albo zjeść owoc w zaświatach aby zaprzepaścić cały trud i wrócić do świata żywych bez ukochanej osoby. Mimo tych wszystkich przeszkód już Gilgamesz próbował wydostać zza zasłony śmiarci swojego druha Enkidu i od tej pory śledzimy losy kolejnych nieszczęśników przekraczających granice życia. Temu mitowi zresztą pewnie najbliżej do naszej dzisiejszej opowieści, bo będziemy w wyprawie do krainy cieni towarzyszyć kobiecie, która mogłaby być naszą matką jakieś 320 matek wstecz, daleko w krainie Żyznego Półksiężyca.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
Recenzja Death Howl


Ro, bo tak ma na imię nasza bohaterka, decyduje się wyruszyć w najbardziej nieznane za swoim zmarłym przedwcześnie synem. Za towarzysza ma tylko drwiący głos, który na każdym kroku przypomina jak beznadziejnego zadania się podjęła. W zaświatach spotyka duchy, przyjazne i nieprzyjazne, choć tych drugich jest zdecydowanie więcej, a od czasu do czasu ukazuje jej się emanacja syna pod postacią zjawy jelenia.

Death Howl najpierw wciąga nas płynąca powoli muzyką, niepokojącymi dźwiękami wplatanymi w leniwe tony. Potem, gdy razem z Ro otwieramy oczy w innym świecie, oczarowuje wysokokontrastową paletą barw. Każda część krainy śmierci składa się tylko z kilku kolorów, które czasem wydają się być negatywem jakiejś bardziej naturalnej palety, właściwszej dla prawdziwego świata. Jak przyzwyczaimy się już do osobliwego piękna tego świata i zrobimy pierwsze kilka kroków na drodze do celu, wtedy dopiero uderza w nas wyzwanie.

Ta gra, pomimo że jest karcianką, rzeczywiście ma dużo z soulsów. Powracający przeciwinicy, zbieranie skowytów śmierci, które możemy wykorzystywać do ułatwienia sobie podróży, a nawet nieoczywisty sposób opowiadania historii. No i cykl składający się z frustracji i zadowolenia z siebie. Frustracji, gdy kolejny już raz podchodzimy do tej samej duchowej bitwy i zadowolenia, gdy w końcu tę bitwę wygramy.

Były takie momenty, gdy trochę mnie to irytowało, ale im dłużej grałam tym bardziej przyzwyczajałam się do to tempa i zaczęłam doceniać zarówno kolejne upadki jak i poczucie zagubienia, które towarzyszyć nam będzie w tej grze cały czas.

Jak to z wieloma karciankami bywa, Death Howl daje nam system, który łatwo jest zrozumieć, ale trudno opanować. Choć doceniam, że zachęca nas do wykorzystywania różnych kart w różnych krainach dzięki czemu nasza rosnąca kolekcja nie zaczyna nas w pewnym momencie zupełnie przytłaczać.

Duchowi przeciwnicy są bardzo różnorodni zarówno estetycznie jak i mechanicznie. Psy z czaszkami na głowie, lewitujące kryształy, pospolite dziki, głowy kruków i cała masa innych koszmarnych stworów czeka na nas w zakamarkach krainy śmierci. I każdy z nich będzie nam chciał zrobić krzywdę innymi metodami, do których nie zawsze łatwo będzie się przygotować.

Potrafię wiele niedociągnięć wybaczyć grze, która ma doskonały klimat. Na szczęście w Death Howl niewiele jest do wybaczania. Jeśli choć trochę lubicie karcianki, wyzwania i rozmyślanie, zarówno nad mechaniką jak i metafizyką, to wyruszcie z Ro do krainy, z której zazwyczaj się nie wraca. Na razie 8/10, bo to jedno z tych doświadczeń, które więcej może dostać tylko długo po jego ukończeniu. Powodzenia. Tylko zostawcie sandały w domu jeśli kroczycie do krainy umarłych.
 

Zobacz także

2026-10-03, godz. 08:01 EA Sports FC 27 - Pierwsze wrażenia [PlayStation 5] Grupa, która łączy ze sobą pasję do piłki nożnej i grania co roku czeka na wrześniową premierę EA Sports FC. Tegoroczna edycja przynosi naręcze nowości… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Star Wars: Galactic Racer [PlayStation 5] Na początek dobra rada: zanim włączycie Star Wars: Galactic Racer, upewnijcie się, że w pobliżu nie ma żadnych, młodszych nieco nastolatków, zafascynowanych… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Woodo [Switch 2] Wyobraźcie sobie wakacje u babci na wsi. Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, prawda? I te wspomnienia mają smak malin prosto z krzaka, zapach świeżej trawy… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Nighthawks [PC] Nie ma to jak na początku rozgrywki dokonać żywota. Od razu się człowiekowi robi trochę lżej. Jednak zamiast zasłużonego wiecznego odpoczynku dostajemy… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 The Guild: Europa 1410 [wczesny dostęp PC] Wyobraźcie sobie, że budzicie się w średniowiecznej Europie. Mieszkacie tak sobie w swojej drewnianej chacie, w której to zażywacie porannej kąpieli. Wspomnieniami… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 Deconstruction Simulator [PlayStation 5] Patrząc na moje Giermaszowe portfolio mogę już chyba powiedzieć, że z wirtualnymi narzędziami problemu nie mam. Budowałem, remontowałem – raz lepiej… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 Fear The Timeloop [PlayStation 5] Lubię jasne sytuacje. Takie, w których nikt niczego nie ukrywa, tylko od razu wykłada kawę na ławę. I my też teraz to zrobimy, bo Fear the Timeloop też… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej
12345