Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Warplanes WW2 Dogfight
Warplanes WW2 Dogfight
Zręcznościowe gry lotnicze mają szczególny kawałek nieba w moim sercu. Bezapelacyjnie najlepszą produkcją o tej tematyce jest seria Ace Combat, ale i Polacy mają tu trochę do powiedzenia. Co prawda to zupełnie nie ta liga, dużo niższy pułap, ale Warplanes: WW2 Dogfight od studia Home Net Games mimo swojej prostoty i ograniczeń, potrafi dać graczowi dużo lotniczej frajdy.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji PR Outreach.
Recenzja Warplanes: WW2 Dogfight

Tytuł ten zadebiutował w 2018 na mobilkach, ale już rok później podbił rynek pecetów i Switcha. Właśnie 7 lat temu miałem styczność z tą produkcją i na tyle zapadła mi w pamięć, że postanowiłem sprawdzić, jak prezentuje się port na PlayStation 5, który właśnie wleciał na tę konsolę dzięki innemu rodzimemu studiu 7Levels. Gra nadal wygląda dość biednie, poziom grafiki to maksymalnie PlayStation 3, ale mimo to nie mogłem się oderwać od drążka.

Jak sam tytuł wskazuje, Warplanes: WW2 Dogfight to lotnicza strzelanka, której akcja dzieje się podczas II wojny światowej. Wcielamy się w niej w rolę pilota oraz dowódcy eskadry, bo wszystkie misje możemy zrobić solo - co bywa niekiedy bardzo trudne, lub ze wsparciem kilku samolotów, którym można wydawać proste polecenia. Tuż przed wylotem musimy tylko podjąć decyzję, czy potrzebujemy towarzyszy na niebie. W zależności od zadania wybieramy odpowiedni samolot - myśliwiec, bombowiec lub coś pomiędzy i ruszamy do akcji.

Gra jest dość prosta, wymaga jedynie dobrego manewrowania, celnego strzelania - choć tu jest spora pomoc z auto-celowaniem - czy skutecznego zrzucania bomb i wystrzelania rakiet. Mocniejsze uzbrojenie jest ograniczone, więc trzeba dobrze wszystko planować. Większość przeciwników to mięso armatnie, ale bywają ciężary - np. bombowce ze skutecznie ostrzeliwującymi się działkami, mocno uzbrojone okręty, działka przeciwlotnicze czy przeszkadzające balony. Zadania są różnorodne, od zwykłego ataku, obrony bazy, eskorty bombowców, po niszczenie konwojów, zatapianie niszczycieli. Wiele zależy od dostępności i wyboru samolotu, a w te trzeba inwestować.

W zależności od tego, która stronę konfliktu wybierzemy, gracz ma do dyspozycji kilkadziesiąt maszyn dostępnych w bazach USA, Wielkiej Brytanii, ale też Japonii, Niemiec i ZSRR. The Spitfire, Hurricane, Lancaster, II-2 "Shturmovik”, Messerschmitt AG, no jest tego naprawdę sporo. Niektóre misje są wymagające, więc trzeba skupić się na odpowiednim doborze maszyn dla siebie i eskadry. Można też korzystać z przyznawanych co jakiś czas bonusów, jak grupa bombowców czy myśliwców, którzy bardzo pomagają w podniebnej walce.

Równie dużo dzieje się w bazie naziemnej, bo Warplanes: WW2 Dogfight ma też elementy strategii. Za każda misję otrzymuje się zasoby, które można wydać na nowe samoloty, nowych pilotów oraz ich udoskonalanie. By maszyny były szybsze, skuteczniejsze, a piloci lepiej radzili sobie w walce. Należy też dbać o rozbudowę bazy. By mieć zapas paliwa, potrzeba zbiorników, więcej pilotów i obsługi naziemnej - namioty, kolejne jednostki latające - hangary, przyda się też obrona naziemna. A to wszystko kosztuje. Trzeba więc mozolnie wykonywać kolejne misje, by inwestować je w lepsze maszyny i sprzęt. A to nadal nie wszystko. Gracz otrzymuje też punkty reputacji, za które można kupić bardzo przydatne perki znacznie ułatwiające grę.

Cała konstrukcja Warplanes: WW2 Dogfight jest taka, by wielokrotnie robić misje, które po czasie zaczynają się powtarzać. Może nie jeden do jednego, ale bywają bliźniaczo podobnie. Stocz walkę, zdobądź zasoby, rozbuduj bazę, kup kolejne samoloty, wyrusz na kolejną misję. I tak w kółko. System, który świetnie sprawdzał się na mobilkach, jest również dobry na dużych platformach.

Jak mówiłem, nie jest to gra porównywalna do najlepszego Ace Combata, to kilka lig niżej, ale ma swój klimat. Wygląda skromnie, na pewno nie jest to maksymalna jakość wykorzystująca potencjał najnowszych konsol, ale ma to coś, że chce się robić kolejne misje. Fajny jest też pomysł, który pozwala świetnie wczuć się w klimat walki w II wojnie światowej, a są to różnojęzyczne dialogi radiowe, w zależności którą stronę konfliktu wybierzemy. Produkcja jest bardzo tania, bo kosztuje 45 złotych, więc przekładając cenę na jakość dostajemy dużo więcej, niż można się spodziewać. Ode mnie 7/10.
 

Zobacz także

2026-03-21, godz. 08:01 Pokemon: Pokopia [Switch 2] Weźmy do kotła kilka gier, tak rzucając z powietrza – Stardew Valley, Fallouta, Minecrafta i tak dla śmiechu wrzućmy to w uniwersum Pokemon. Wiem, jak to… » więcej 2026-03-21, godz. 08:02 John Carpenter's Toxic Commando [PlayStation 5] Epoka VHS-ów, dużo przemocy, brzydkich słów i żenujących żartów no i czasem jakiś one liner. No i mnóstwo strzelania. John Carpenter's Toxic Commando… » więcej 2026-03-21, godz. 08:03 A Dream About Parking Lots [PlayStation 5] Parkingi bardziej niż z lękiem mogą się kojarzyć bardziej ze smutną koniecznością poszukiwania miejsca. Tak nam spowszedniały, że raczej nie zastanawiamy… » więcej 2026-03-04, godz. 16:15 Reigns: The Witcher [PC] Wyobraźcie sobie przez chwilę świat Wiedźmina. Mroczny Kontynent, potwory czające się w lasach, polityczne intrygi i Geralt z Rivii, który próbuje zachować… » więcej 2026-03-14, godz. 08:01 God of War: Sons of Sparta [PlayStation 5] Gdybym bazował tylko na branżowych recenzjach i opiniach graczy, God of War Sons of Sparta prawdopodobnie bym pominął. A że kocham serię z Kratosem w roli… » więcej 2026-03-14, godz. 08:02 Laysara: Summit Kingdom [PC] Znowu spotykamy się w wysokich górach. Jakoś tak mam, że uwielbiam gry o górach. Lubię patrzeć na zaśnieżone szczyty, słyszeć trzask napinanej liny… » więcej 2026-03-14, godz. 08:03 Planet of Lana 2: Children of the Leaf [PlayStation 5] Dla niektórych będzie to powrót na planetę Novo; dla mnie - to jednak pierwsza wycieczka. Wybrałam się więc na nią bez żadnych oczekiwań, za to z ciekawością… » więcej 2026-03-14, godz. 08:04 Don't Mess With Bober [PC] Tak wyszło, że mam już doświadczenie w recenzowaniu gier z gryzoniami w roli głównej. Temat uzbrojonej wiewiórki czasem wraca jako anegdotka w różnych… » więcej 2026-03-07, godz. 08:01 Resident Evil Requiem [Xbox Series X] Jakich byście afirmujących przymiotników nie użyli - zapewne będą pasować. Resident Evil Requiem to klasyka podana w nowoczesnym wydaniu, która wyciska… » więcej 2026-03-07, godz. 08:03 Packing Life [PC] Nie znam osoby, która nie kupiła nic przez internet. Czy to jakaś drobnica z portalu, po którą trzeba pojechać trzy przecznice dalej, czy to elektronika… » więcej
12345