Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Ghost Master Resurrection
Ghost Master Resurrection
Ech, kiedyś to było. Serio, wracasz ze szkoły, plecak gdzieś w kąt, komputer odpala się wolniej, niż zdążysz zrobić herbatę. I już wiesz, że spędzisz dzisiejsze popołudnie na zastanawianiu się, kogo dziś znów przestraszysz, ja tak miałem. Ghost Master to była taka gra, do której nie dało się usiąść na chwilę. To była gra, która wciągała powoli. Najpierw jedno pomieszczenie, potem drugie i tak mijały całe godziny. I teraz to wraca, Ghost Master: Resurrection.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.

Za nową wersję odpowiada polskie Mechano Story Studio, a wydawcą jest Strategy First. Już sam ten fakt mówi sporo, bo mamy rok 2026, a ktoś bierze grę sprzed ponad 20 lat i próbuje ją postawić na nogi jeszcze raz. I wiecie co? To dalej działa, ale inaczej. Bo to dalej jest gra, w której nie masz bezpośredniej kontroli. Nie chodzisz po mapie, nie wykonujesz akcji ręcznie. Ty ustawiasz scenę, a reszta dzieje się sama.

Na początku jest spokojnie. Ktoś ogląda telewizję, ktoś idzie po kawę, ktoś nie ma pojęcia, że coś jest nie tak. Ty też jeszcze nic wielkiego nie robisz. Światło zaczyna wariować, coś gdzieś skrzypnie, pojawia się delikatny ruch i nagle napięcie rośnie. Z każdą kolejną decyzją robi się ciekawiej. Zaczynasz układać wszystko tak, żeby z pozoru zwykłe miejsce zamieniło się w coś, z czego chce się uciec. Więcej reakcji, więcej nerwowych ruchów, więcej paniki, więcej błędów po stronie ludzi. A ty zaczynasz widzieć strach pojawiający się w ich oczach.

I właśnie tutaj dzieje się coś nowego, bo przyspiesza wszystko. W starej wersji czekałeś, czasem długo, za długo, na reakcję, a tutaj przychodzi ona szybciej. Nie musisz już tak długo czekać. Nie ma tych przestojów, które kiedyś potrafiłyby wybić z rytmu, tutaj gra pcha cię dalej.

Trzeba przy tym wiedzieć, że to działa w dwie strony. Czasami czujesz, że nie zdążysz rozwinąć sytuacji tak, jak chcesz. Plan masz, pomysł jest, ale zanim go dokończysz, ludzie już uciekają. I to jest moment, gdzie wchodzi balans, który nie zawsze jest trafiony. Z jednej strony masz większą płynność, z drugiej mniej przestrzeni na zabawę. A to była gra, która właśnie na tym tworzyła swój klimat, na budowaniu sceny.

W Ghost Master wszystko zależy od ustawienia. Masz duchy, każdy z nich działa w konkretnym środowisku: woda, elektryczność, rośliny. Nie przeniesiesz ich gdzie chcesz. Musisz dopasować plan do miejsca. Nie możesz robić wszystkiego wszędzie, musisz myśleć.
I kiedy to się zgrywa, działa świetnie. Wyłączasz światło, ktoś idzie sprawdzić, co się stało. Wchodzi tam, gdzie trzeba i wtedy zaczyna się właściwa część rozgrywki. To są momenty, które dają ogromną satysfakcję.

Ale gra nie zawsze pomaga. Są sytuacje, w których coś się zacina, postać stoi w miejscu, reakcja nie przychodzi i zamiast rozwijać sytuację, musisz zaczynać od nowa. I to boli, bo wyciąga cię z klimatu.

Jeśli chodzi o oprawę, pierwszy kontakt jest bardzo pozytywny. Światło, efekty, detale, to wygląda naprawdę dobrze. Duchy w końcu mają „obecność”. Ale po czasie zaczynasz widzieć więcej. Animacje ludzi, ich ruch, sposób reagowania, to wszystko zdradza wiek tej gry. I tu pojawia się taki moment zawieszenia, bo z jednej strony jest klimat, z drugiej niestety są ograniczenia.

No i dźwięk. Paul Weir zrobił kiedyś coś, co idealnie łączyło horror z humorem i to dalej tutaj jest. Trochę jak kreskówka, trochę jak stary horror klasy B. Tylko że nie wszystko wróciło. Niektóre utwory zniknęły, inne brzmią inaczej. I jeśli pamiętasz oryginał, będziesz w stanie to wyczuć.

Czym jest więc Ghost Master: Resurrection? To nie jest powrót pozbawiony wad. To nie jest gra, która wszystko wygładza i poprawia. Ale to jest gra, która przypomina, jak kiedyś projektowano rozgrywkę. Bez pośpiechu, bez prowadzenia za rękę. Jeśli to pamiętasz, wejdziesz w to bez problemu. A jeśli nie, może być to dla ciebie coś zupełnie świeżego. Bo to nie jest gra o strachu, to jest gra o tym, jak w humorystyczny sposób ten strach budować.

I teraz najważniejsze, jak to ocenić? Jeśli patrzysz na to jak na nową grę, zobaczysz problemy. Techniczne rzeczy, które potrafią wybić z rytmu, balans, który nie zawsze trafia tam, gdzie powinien. Momentami czujesz, że coś mogło być dopracowane lepiej. Ale jeśli patrzysz na to jak na powrót, to zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Bo to dalej działa, dalej potrafi wciągnąć, dalej daje satysfakcję, kiedy plan zaskoczy.

I właśnie dlatego dla mnie to jest 7,5 na 10. Bo to nie jest powrót bez wad, ale to jest powrót, który przypomina, dlaczego w ogóle chciało się do tego tytułu wracać. Jeśli kiedyś siedziałeś przed ekranem i kombinowałeś, jak kogoś przestraszyć, to jest duża szansa na to, że zrobisz to jeszcze raz.
 

Zobacz także

2026-04-18, godz. 08:01 All Will Fall [PC] All Will Fall! Być może część z was na te słowa wyciąga w tym momencie przykurzoną kopię księgi “Rewolucja na 10 sposobów”, ale to jeszcze nie to… » więcej 2026-04-18, godz. 08:03 Cleaning Up! [PlayStation 5] Tydzień temu recenzowałem grę o sprzątaniu, więc tym razem sprawdziłem produkcję o... sprzątaniu. Nie żebym to lubił w realnym życiu, nie oszukujmy… » więcej 2026-04-18, godz. 08:04 Crime Simulator [PlayStation 5] Ja w sumie zawsze wiedziałem, że życie bandziora nie jest łatwe, ale nie wiedziałem, że to aż takie wyzwanie. Normalnie aż im trochę współczuję. Przynajmniej… » więcej 2026-04-11, godz. 08:01 Eastern Era [PC] Wyobraź sobie, że nie zaczynasz jako bohater. Nie jesteś wybrańcem ani mistrzem. Jesteś tym, który przetrwał klęskę. Twoja sekta została zrównana z… » więcej 2026-04-11, godz. 08:02 Clean Up Earth [PlayStation 5] Jest coś dziwnego w tym, że w grach lubię latać z odkurzaczem, a w rzeczywistości nie. Jednak w Clean Up Earth nie zająłem się sprzątaniem pokoju, a zanieczyszczonej… » więcej 2026-04-11, godz. 08:03 Tiny Bookshop [PlayStation 5] Kto nie chciał kiedyś rzucić wszystkiego, kupić sobie małej przyczepki i jeździć po nadmorskim mieście, sprzedając książki? No dobrze, może nie jest… » więcej 2026-04-04, godz. 08:01 Super Mario Bros. Wonder: Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park [Switch 2] Super Mario Bros. Wonder dołącza do odświeżonych na Switcha 2 tytułów z ukochanym przez graczy Włochem. Mieliśmy Mario Party, Mieliśmy Mario Kart, mieliśmy… » więcej 2026-04-04, godz. 08:02 Nova Roma [PC] Budujesz miasto, na początku wszystko wygląda dobrze. Uciekinierzy ze starego Rzymu docierają do doliny rzeki i chcą zacząć od nowa. Kilka chat, trochę… » więcej 2026-04-04, godz. 08:03 New Super Lucky's Tale [PlayStation 5] Z Luckym spotykamy się regularnie. Sympatyczny lisek gościł u nas już na poprzedniej generacji konsol i podbił serce mojej najmłodszej córeczki na długie… » więcej 2026-04-04, godz. 08:04 Gruniożerca Trilogy [PlayStation 5] Gruniożerca Trilogy to wyjątkowy zestaw i to z kilku powodów. Raz, że bohaterką jest świnka morska lub jak kto woli kawia domowa. Dwa, są to trzy polskie… » więcej
12345