Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Quarantine Market Simulator
Quarantine Market Simulator
Najpierw otwierałem sklep, a dopiero później zastanawiałem się, czy uda mi się go spokojnie zamknąć. Kilka tygodni temu w Giermaszu recenzowałem Quarantine Zone: The Last Check. Wtedy stałem przy bramie strefy kwarantanny i decydowałem, kto może wejść do środka. Tym razem znalazłem się po drugiej stronie tej samej bramy. Prowadzę sklep! Niby nic wielkiego, kilka regałów, lada, magazyn. Tyle, że każdy klient może przynieść ze sobą coś znacznie groźniejszego niż pusty portfel.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy, polskiej firmy PlayWay.
Recenzja Quarantine Market Simulator

Muszę przyznać, że trafiłem na tę grę w idealnym momencie. Wieczorami oglądałem kolejne odcinki The Walking Dead i złapałem się na tym, że oba światy zaczęły się ze sobą mieszać. Nie przez zombie, ale przez ludzi, którzy mimo końca świata próbują zachować resztki normalnego życia. I właśnie to najbardziej zaskoczyło mnie w Quarantine Market Simulator.

Na pierwszy rzut oka wygląda jak kolejna gra o pandemii. Po kilku godzinach okazuje się jednak, że pandemia jest tutaj przede wszystkim tłem. Tak naprawdę chodzi o codzienność. O otwarcie sklepu każdego ranka i próbę dotrwania do końca zmiany. Każdy dzień zaczynał się podobnie. Dostawa, kartony, półki i pierwsza kolejka klientów przed wejściem. Po dwóch, czy trzech dniach złapałem się na czymś dziwnym. Zamiast grac, zacząłem prowadzić sklep.

Coraz częściej kombinowałem, czego może zabraknąć na półkach, co najlepiej się sprzeda i czy już stać mnie na kolejny regał. Sam byłem zaskoczony, jak szybko zacząłem cieszyć się z takich drobiazgów. A to chyba najlepszy dowód na to, że twórcy coś zrobili dobrze. Ta codzienność nigdy nie trwa długo. Pierwszy klient z gorączką. Gdy termometr pokazuje czerwony wynik, to po chwili, od problematycznego klienta, zamiast przeprosin pojawia się propozycja łapówki. Za moment do sklepu zagląda złodziej. A kiedy wydaje się, że wreszcie będzie spokojniej, radio przypomina o godzinie policyjnej. Trzeba zamknąć sklep, pobiec na mury kolonii i odeprzeć kolejny atak.

I właśnie ten rytm podobał mi się najbardziej. Gra cały czas przeplata spokojne prowadzenie sklepu z sytuacjami, które wyrywają z rutyny. Dzięki temu przez pierwsze godziny naprawdę trudno się od niej oderwać. Jest jeszcze jedna rzecz, która naprawdę mi się spodobała. Świat nie kończy się na moim sklepie. Kilkadziesiąt metrów dalej działa klub nocny. W świecie objętym kwarantanną brzmi to trochę absurdalnie, ale właśnie takie drobiazgi przypominają, że mieszkańcy tej kolonii nie tylko walczą o przetrwanie. Oni próbują po prostu żyć.

Niestety, z czasem zaczynają wychodzić na jaw ograniczenia tej gry. Po kilku godzinach coraz częściej wiedziałem już, jak będzie wyglądał kolejny dzień. Dostawa, półki, klienci, obrona murów i od nowa. Nie znaczy to, że przestałem się dobrze bawić. Po prostu coraz rzadziej coś mnie zaskakiwało. Zabrakło mi nowych wydarzeń i kolejnych pomysłów, które utrzymałyby świeżość także w dalszej części rozgrywki.

Od strony technicznej trudno mieć większe zastrzeżenia. Przez około dziesięć godzin gra działała stabilnie. Oprawa graficzna jest prosta, ale pasuje do tego świata. To samo mogę powiedzieć o dźwięku. Nie próbuje dominować, tylko skutecznie buduje atmosferę codziennego życia w strefie kwarantanny. Dlatego ode mnie 7 na 10.

Tego dnia zamknąłem sklep jak zwykle. Z tą różnicą... że tym razem nie planowałem otworzyć go następnego ranka. I wtedy dotarło do mnie, że przez ostatnich dziesięć godzin wcale nie walczyłem przede wszystkim z zombie. Najbardziej walczyłem o to, żeby moje małe miejsce na końcu świata mogło normalnie funkcjonować jeszcze jeden dzień. I chyba właśnie dlatego... jeszcze kiedyś z przyjemnością otworzę drzwi tego sklepu
 

Zobacz także

2026-10-24, godz. 08:01 Valor Mortis [Xbox Series X] Na Valor Mortis od polskiego studia One More Level czekało wielu graczy, nie tylko fanów gier soulslike. Pomysł był w sumie nietypowy dla tego gatunku - widok… » więcej 2026-10-24, godz. 08:01 Dragons Dogma 2: Dark Arisen [PlayStation 5] Jak upchnąć tak dużą grę RPG w ledwie kilka akapitów recenzji? Zastanawiając się nad wytłumaczeniem, skąd bierze się przyjemność zabawy Dragon's… » więcej 2026-10-24, godz. 08:01 Forever Ago [PC] Jest wiele produkcji - np. Forever Ago, które wzbudzają w społeczności graczy kontrowersje. Natomiast jest jeden typ dyskusji, który przewija się szczególnie… » więcej 2026-10-24, godz. 08:05 Radiotext [PC] Macie może ochotę posłuchać radia? Ciekawe, że zadaję to pytanie właśnie wam, słuchaczom radia. To, jak się domyślam i jak sobie wyobrażam właśnie… » więcej 2026-10-17, godz. 08:01 Ace Combat 8: Wings of Theve [PlayStation 5] Są kwadratowe gadki, jest tyle patosu, że starczyłoby na jakieś dwa filmy Mela Gibsona, są wybuchy, jest trochę amerykańskości, która wywołuje niekiedy… » więcej 2026-10-17, godz. 08:01 Rivage [PC] Nareszcie! Oderwaliśmy się od planety i znajdujemy się w dalekiej przestrzeni kosmicznej. Gdzie dokładnie? Tej informacji jako gracz nie dostaniemy. Na pewno… » więcej 2026-10-10, godz. 08:05 Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster [PC] Znacie to uczucie, kiedy wspomnieniami wracacie do tych pięknych czasów, w których to byliście już młodymi dorosłymi, podejmującymi swoją pierwszą pracę… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 EA Sports FC 27 [PlayStation 5] Jak co roku, ta sama śpiewka – a bo tylko zmienili numer, a bo mikropłatności, a bo jest tylko gorzej… Argumenty na to, żeby nie kupować EA Sports FC… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Control Resonant [PlayStation 5] Pierwszy Control był moją grą 2019 roku. Absolutne arcydzieło, dziejące się w Federalnym Biurze Kontroli, które okazało się miejscem inwazji mocy nie… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Silent Hill: Townfall [PlayStation 5] Zdaję sobie sprawę, że gracze i recenzenci są podzieleni w kwestii oceny Silent Hill: Townfall, ale mi przypadł do gustu, choć najwierniejsi fani serii powinni… » więcej
12345