Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
EA Sports FC 27
EA Sports FC 27
Jak co roku, ta sama śpiewka – a bo tylko zmienili numer, a bo mikropłatności, a bo jest tylko gorzej… Argumenty na to, żeby nie kupować EA Sports FC co roku w okolicach września wracają do konwersacji. Nie ma co jednak też ukrywać, że gry piłkarskie od Elektroników mają swoją oddaną rzeszę, która co roku czeka wręcz z utęsknieniem na nowy tytuł, a nieważne jak głośne, lecz narzekania są w mniejszości. Zresztą sam byłem jednym z tych, którzy ostatnio dość sceptycznie wypowiadali się o tych tytułach. W poprzedni zresztą nie grałem, a siadając po raz pierwszy do gry z numerem 27 miałem podczepiony pług i byłem gotowy na lekką orkę. Więc teraz, z pewną dozą zdziwienia muszę powiedzieć – schowajcie widły i pochodnie, bo jednak jest lepiej, niż mogłoby się wydawać.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji reprezentującej firmę Electronic Arts.
Recenzja EA Sports FC 27 [PlayStation 5]
Zanim wrócimy do osądów, trochę o nowościach, zaczynając od tej największej. Do dyspozycji dostajemy The Grounds, który jest otwartym światem. Tak, wiem jak to brzmi, mówiąc o grze piłkarskiej. W The Grounds tworzymy swojego awatara i eksplorujemy fikcyjne miasto, gdzie możemy brać udział w rozmaitych rozgrywkach. Od pełnego meczu 11 na 11 w ramach dobrze znanego konceptu wirtualnych klubów, przez rozgrywki na mniejszych boiskach znane wcześniej z trybów, takich jak Volta czy Rush, po zupełnie różne gierki treningowe. Potem rozwijamy swojego bohatera i ubieramy go w nowe ciuchy. Twórcy położyli spory nacisk The Grounds, co widać nie tylko po otoczeniu, lecz i po tym, że w naszej podróży towarzyszą nam, między innymi, Kylian Mbappe, Chloe Kelly, Paulo Dybala czy powracający po latach Alex Hunter, którego możemy pamiętać jako młokosa w Drodze do Sławy. Ostatni pewnie jest dużą dozą fan service’u w stronę starszych graczy, ale tutaj zero narzekania, bo Hunter był nieodłączną częścią serii te kilka lat temu. The Grounds daje dużą dozę różnorodności, jeżeli akurat nie mamy ochoty rozgrywać spotkania 11 na 11 i jest kolejną edycją romansu EA z ulicznymi trybami w ostatnich latach, aż chciałoby się rzec – dajcie nam kolejnego Streeta, prosimy pięknie.

Jest też kilka sporych nowości, na które możemy się napotkać jeszcze przed wyjściem na murawę. Zmienia się nieco w karierze, jeżeli chodzi o transfery i oceny ogólne piłkarzy i piłkarek, w Ultimate Team pojawia się galeria, gdzie nasze karty tworzą kolekcję rodem z albumów z kartami, a do gry powraca AFC Richmond, znane z serialu o Tedzie Lasso. Kilka fajnych nowinek, które ucieszą w sumie w każdym trybie gry, bo i miłośnicy kariery dostają coś nowego, podobnie ci, którzy godzinami siedzą w Ultimate Team, a nawet w szybkich meczach przeciwko botom bądź znajomym jest kilka nowych zespołów, w tym wcześniej wspomniane AFC Richmond.

Dobrze, wszystko fajnie wygląda na prasówce, ale teraz trzeba odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie, mianowicie – jak w to się gra? Otóż, inaczej. Może głupio, może nie, od razu po odpaleniu nowego EA Sports FC wskoczyłem do Ultimate Team, bo, nie ukrywam – od wieku nastoletniego to główny tryb, w którym pocinam w FIFĘ czy teraz właśnie w EAFC. Pierwszy mecz? 11-0 w plecy. Serio. I nie mówię tego, aby wam udowodnić, że nie umiem grać, bo wiem, że do pro graczy mi daleko i bez tego. Musiałem się uczyć gry trochę na nowo, zwłaszcza, jeżeli chodzi o defensywę. Teraz większą rolę w obronie mają nasze działania, zawodnicy z automatu nie będą wykonywać przechwytu na kilku metrach, a premiowana jest manualna obrona. Fakt, jeżeli kopniemy przeciwnikowi pod nogi, to on oczywiście przejmie i opanuje piłkę, ale nie ma co liczyć na to, że komputer wykona za nas całą robotę w obronie. Do tego drastyczna zmiana dotknęła rzutów rożnych. Teraz po ustawieniu dośrodkowania kamera przeniesie się nad pole karne, gdzie możemy kontrolować adresata naszej centry. Same dośrodkowania podczas gry również zostały przemodelowane, zresztą schematy podań też raczej trzeba wypracować od nowa. Cała lista zmian, wywalenie rozgrywki i poskładanie jej na nowo, a jednak daje ona sporą przyjemność.

Pomimo tego, że muszę od nowa łapać timingi, schematy i de facto uczyć się gry, to dawno nie miałem takiego uczucia, w którym myślę, czy wieczorem wcisnę w swoją ograniczoną dobę mecz czy dwa w Rivalsach. Może to mój głód gry, spowodowany rokiem postu od tej serii, może to rzeczywiście nowe rozdanie w mechanikach, ale w kategorii, która chyba jest najważniejsza, jaka jest, czyli funu z gry to ja chyba nie mam się do czegoś przyczepić. Teraz nawet, jak tracę gola, potrafię to zracjonalizować nietrafionym odbiorem, stratą w środku pola, dobrym dryblingiem oponenta czy innymi normalnymi czynnikami. Nie mam sytuacji, w której się denerwuję, bo, choćby, piłka odbiła się nienaturalnie od obrońcy i przez to tracę. Do tego patrząc w przyszłość EA ma drastycznie zmniejszyć liczbę i rolę łatek, które wydaje, a ci, którzy z serią są od lat wiedzą, że te potrafiły wychodzić taśmowo.

Nieco na zachętę, nieco może optymistycznie, ale dam 9/10. A to podobno ta poprzednia odsłona miała być tą, w której wzięli sobie uwagi graczy do serca…
 

Zobacz także

2026-10-10, godz. 08:01 Control Resonant [PlayStation 5] Pierwszy Control był moją grą 2019 roku. Absolutne arcydzieło, dziejące się w Federalnym Biurze Kontroli, które okazało się miejscem inwazji mocy nie… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Silent Hill: Townfall [PlayStation 5] Zdaję sobie sprawę, że gracze i recenzenci są podzieleni w kwestii oceny Silent Hill: Townfall, ale mi przypadł do gustu, choć najwierniejsi fani serii powinni… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 EA Sports FC 27 - Pierwsze wrażenia [PlayStation 5] Grupa, która łączy ze sobą pasję do piłki nożnej i grania co roku czeka na wrześniową premierę EA Sports FC. Tegoroczna edycja przynosi naręcze nowości… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Star Wars: Galactic Racer [PlayStation 5] Na początek dobra rada: zanim włączycie Star Wars: Galactic Racer, upewnijcie się, że w pobliżu nie ma żadnych, młodszych nieco nastolatków, zafascynowanych… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Woodo [Switch 2] Wyobraźcie sobie wakacje u babci na wsi. Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, prawda? I te wspomnienia mają smak malin prosto z krzaka, zapach świeżej trawy… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Nighthawks [PC] Nie ma to jak na początku rozgrywki dokonać żywota. Od razu się człowiekowi robi trochę lżej. Jednak zamiast zasłużonego wiecznego odpoczynku dostajemy… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 The Guild: Europa 1410 [wczesny dostęp PC] Wyobraźcie sobie, że budzicie się w średniowiecznej Europie. Mieszkacie tak sobie w swojej drewnianej chacie, w której to zażywacie porannej kąpieli. Wspomnieniami… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 Deconstruction Simulator [PlayStation 5] Patrząc na moje Giermaszowe portfolio mogę już chyba powiedzieć, że z wirtualnymi narzędziami problemu nie mam. Budowałem, remontowałem – raz lepiej… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 Fear The Timeloop [PlayStation 5] Lubię jasne sytuacje. Takie, w których nikt niczego nie ukrywa, tylko od razu wykłada kawę na ławę. I my też teraz to zrobimy, bo Fear the Timeloop też… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej
12345