20 tysięcy euro odszkodowania dla Leopolda Przemyka. To ojciec warszawskiego maturzysty Grzegorza, którego na początku lat 80. śmiertelnie pobili milicjanci.
Zdaniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka postępowanie karne w tej sprawie trwało za długo.
30 lat temu funkcjonariusze MO zatrzymali na warszawskiej starówce maturzystę, poetę Grzegorza Przemyka. Po przewiezieniu na komisariat przy ul. Jezuickiej skatowali go. Przemyk zmarł po dwóch dniach w szpitalu.
Była to jedna z najgłośniejszych zbrodni PRL lat 80. Prokuratura wszczęła wprawdzie śledztwo, ale władze zacierały dowody, chroniły milicjantów przed karą.
Winą za śmierć Przemyka władze PRL obarczyły dwóch sanitariuszy i lekarkę, która spędziła kilkanaście miesięcy w więzieniu. Wyroki uchylono w 1989 roku. Proces ruszył ponownie. W 1997 roku sąd skazał dwóch milicjantów: Arkadiusza Denkiewicza i Kazimierza Otłowskiego. Dwa lata później Sąd Najwyższy uniewinnił Otłowskiego. Denkiewicz unika kary z powodów zdrowotnych.
Śledztwo w tej sprawie prowadził też Instytut Pamięci Narodowej, ale w ubiegłym roku z powodu przedawnienia zostało ono umorzone. Dalej o wznowienie śledztwa walczyli ojciec Przemyka, jego przyjaciel oraz adwokat matki zabitego maturzysty. W maju tego roku warszawski sąd utrzymał jednak w mocy decyzję śledczych IPN.
30 lat temu funkcjonariusze MO zatrzymali na warszawskiej starówce maturzystę, poetę Grzegorza Przemyka. Po przewiezieniu na komisariat przy ul. Jezuickiej skatowali go. Przemyk zmarł po dwóch dniach w szpitalu.
Była to jedna z najgłośniejszych zbrodni PRL lat 80. Prokuratura wszczęła wprawdzie śledztwo, ale władze zacierały dowody, chroniły milicjantów przed karą.
Winą za śmierć Przemyka władze PRL obarczyły dwóch sanitariuszy i lekarkę, która spędziła kilkanaście miesięcy w więzieniu. Wyroki uchylono w 1989 roku. Proces ruszył ponownie. W 1997 roku sąd skazał dwóch milicjantów: Arkadiusza Denkiewicza i Kazimierza Otłowskiego. Dwa lata później Sąd Najwyższy uniewinnił Otłowskiego. Denkiewicz unika kary z powodów zdrowotnych.
Śledztwo w tej sprawie prowadził też Instytut Pamięci Narodowej, ale w ubiegłym roku z powodu przedawnienia zostało ono umorzone. Dalej o wznowienie śledztwa walczyli ojciec Przemyka, jego przyjaciel oraz adwokat matki zabitego maturzysty. W maju tego roku warszawski sąd utrzymał jednak w mocy decyzję śledczych IPN.

Radio Szczecin