Zmarła 67-letnia kobieta poparzona Barszczem Sosnowskiego. To niebezpieczna roślina, która produkuje toksyczne substancje.
Jak podaje tvn24, pacjentka trafiła do oparzeniówki w Siemianowicach Śląskich 8 czerwca. Była przytomna i poinformowała lekarzy, że oparzyła się barszczem Sosnowskiego, podczas koszenia trawy.
W szóstej dobie nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Dzięki szybkiej reanimacji udało się ją uratować. Kilka dni później u 67-latki doszło do kolejnego zatrzymania krążenia. Tym razem reanimacja nie przyniosła skutku. Kobieta zmarła.
Jak podkreślają lekarze, objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego mogą pojawić się dopiero po kilku dniach.
W szóstej dobie nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Dzięki szybkiej reanimacji udało się ją uratować. Kilka dni później u 67-latki doszło do kolejnego zatrzymania krążenia. Tym razem reanimacja nie przyniosła skutku. Kobieta zmarła.
Jak podkreślają lekarze, objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego mogą pojawić się dopiero po kilku dniach.

Radio Szczecin