Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Z powodu upalnego lata wysychają nie tylko uprawy, ale i rzeki. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Z powodu upalnego lata wysychają nie tylko uprawy, ale i rzeki. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Wicepremier nie chce, by został ogłoszony stan klęski żywiołowej, bo to opóźniłoby wybory.
Janusz Piechociński wyjaśniał na antenie TVN24, że zgodnie z prawem, w ciągu trzech miesięcy od zakończenia stanu klęski żywiołowej nie może odbyć się żadne głosowanie.

Wprowadzenia stanu klęski żywiołowej domagają się rolnicy, których plony zniszczyła susza. Jak tłumaczą, wtedy mieliby prawo do ulg podatkowych czy późniejszej spłaty kredytu. Piechociński odpowiadał, że rząd szuka pieniędzy dla rolników. Chce choć w części zrekompensować im straty.

- Jeżeli decyzjami wojewodów nastąpi uruchomienie procedury stanu klęski żywiołowej i w efekcie będzie to duży obszar kraju, jest przesunięcie wyborów parlamentarnych co najmniej o sześć miesięcy. Nie chcemy dolewać oliwy do ognia, bo starczy już tego pojedynku PO-PiS-u ze sobą - stwierdził Piechociński.

Z powodu upalnego lata wysychają nie tylko uprawy, ale i rzeki. W środę w Zachodniopomorskiem Odra jest najpłytsza w Bielinku i Gozdowicach. W Bielinku od wtorku poziom wody spadł aż o osiem centymetrów. Nieco głębiej jest w Gozdowicach. Prom z Gozdowic do Niemiec nadal pływa, ale trzeba było zamontować podjazdy ułatwiające kierowcom dostanie się na pokład. Kursy trzeba będzie wstrzymać, jeśli poziom wody spadnie jeszcze o dziewięć centymetrów.
Relacja Natalii Skawińskiej.
Janusz Piechociński w rozmowie z tvn24 zapewnił, że rząd szuka pieniędzy dla rolników, którzy ponieśli straty i nie chce, by wojewodowie ogłaszali stan klęski w swoich regionach.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty