Jestem bardzo szczęśliwy, że ta sprawa się kończy - powiedział Roman Polański na zwołanej w piątek konferencji prasowej. W ten sposób skomentował nieprawomocną decyzję krakowskiego sądu, który uznał, że ekstradycja reżysera do USA jest niedopuszczalna.
Materiał: TVN24/x-news
Postanowienie sądu jest nieprawomocne. Prokuratura może się od niego odwołać do sądu drugiej instancji.
Jeżeli sąd apelacyjny uzna, że ekstradycja jest niedopuszczalna, decyzja będzie ostateczna. Jeśli wyrazi zgodę, ostateczne zdanie należeć będzie do ministra sprawiedliwości.
Wniosek USA o wydanie Polańskiego trafił do Polski na początku tego roku. Reżyser jest ścigany od 1977 roku przez amerykański wymiar sprawiedliwości, który oskarża go o gwałt na nieletniej. Sama pokrzywdzona, nie zamierza ubiegać się o odszkodowanie. Amerykański sąd prowadzi sprawę z urzędu.

Radio Szczecin
