20-letnia przewodnicząca samorządu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy usłyszała zarzuty w sprawie tragedii podczas studenckich otrzęsin na uczelni.
Zdaniem śledczych, Ewa Ż. jako organizator imprezy powinna zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom zabawy.
Podczas otrzęsin, zorganizowanych w połowie października, zginęły dwie osoby, a kilkanaście odniosło obrażenia. Jak mówił w tvn 24, Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, kobieta nie zachowała zasad ostrożności i nie dopełniła obowiązków na niej ciążących.
- Nie zapewniła określonej liczby członków służby porządkowej oraz informacyjnej. Organizując imprezę nie zawiadomiła właściwych organów: komendanta policji, komendanta straży pożarnej, państwowego inspektora sanitarnego. Nie przeprowadziła też obligatoryjnej w tym przypadku lustracji obiektów - tłumaczył Dunal.
20-latka nie przyznała się do winy. Odmówiła składania wyjaśnień. Kobiecie grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Podczas otrzęsin, zorganizowanych w połowie października, zginęły dwie osoby, a kilkanaście odniosło obrażenia. Jak mówił w tvn 24, Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, kobieta nie zachowała zasad ostrożności i nie dopełniła obowiązków na niej ciążących.
- Nie zapewniła określonej liczby członków służby porządkowej oraz informacyjnej. Organizując imprezę nie zawiadomiła właściwych organów: komendanta policji, komendanta straży pożarnej, państwowego inspektora sanitarnego. Nie przeprowadziła też obligatoryjnej w tym przypadku lustracji obiektów - tłumaczył Dunal.
20-latka nie przyznała się do winy. Odmówiła składania wyjaśnień. Kobiecie grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Radio Szczecin