Trzej żołnierze oskarżeni o ostrzelanie afgańskiej wioski i zabicie ośmiu cywilów chcą uniewinnienia. Sprawą zajmie się Sąd Najwyższy - donosi portal polskazbrojna.pl.
W ocenie obrońców mężczyźni strzelając moździerzem w kierunku wioski nie popełnili błędu i nie chcieli zabić jej mieszkańców. Ich zdaniem zawiódł sprzęt, bo rozrzut po ostrzale był bardzo duży.
Inaczej tę sytuację ocenia prokuratura, której zdaniem żołnierze działali umyślnie, a otwierając ogień do mieszkańców wioski liczyli się z tym, że ktoś może zginąć.
Do tragedii w afgańskiej wiosce Nangar Khel doszło 16 sierpnia 2007 roku. W wyniku ostrzału sześć osób zginęło na miejscu. Dwie kolejne - w wyniku obrażeń - zmarły w szpitalu.
Po tragicznych wydarzeniach w Nangar Khel do aresztu trafiło siedmiu żołnierzy. Sześciu z nich usłyszało zarzut zbrodni wojennej, za który grozi dożywocie, natomiast jeden ostrzelania obiektów cywilnych, który zagrożony jest karą 25 lat więzienia.

Radio Szczecin