Nie ma możliwości, by Martin Schulz - przewodniczący Parlamentu Europejskiego, rządził kolejne dwa i pół roku - podkreślają niemieccy politycy.
W niedzielnym wywiadzie dla niemieckiego dziennika Bild am Sonntag, szef partii chadeków w Europarlamencie Manfred Weber podkreślił, że obowiązuje ich umowa z socjaldemokratami, która przewiduje, że na początku przyszłego roku władze w tej izbie przejmie przedstawiciel Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów.
Odrzucił więc tym samym propozycję szefa Komisji Europejskiej Jeana-Clauda Junckera o tym, aby przedłużyć kadencję obecnego przewodniczącego Europarlamentu.
Od stycznia wszystkie unijne instytucje będą więc w rękach przedstawicieli największego obecnie ugrupowania czyli Partii Ludowej (EPL), do której należą m.in. Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe.
Odrzucił więc tym samym propozycję szefa Komisji Europejskiej Jeana-Clauda Junckera o tym, aby przedłużyć kadencję obecnego przewodniczącego Europarlamentu.
Od stycznia wszystkie unijne instytucje będą więc w rękach przedstawicieli największego obecnie ugrupowania czyli Partii Ludowej (EPL), do której należą m.in. Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe.

Radio Szczecin