Nocą w terenie zabudowanym trzeba będzie jeździć wolniej - nad takim projektem pracuje rząd. Ma on dostosować nasze przepisy do norm europejskich - informuje PAP.
Polska jest jedynym krajem w Europie, gdzie nocą można jeździć o 10 km na godzinę szybciej niż za dnia. Jeśli zmiany wejdą w życie, przez całą dobę będziemy obowiązywać ograniczenie do 50 km/h.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2015 roku między godziną 23 a 5 nad ranem miało miejsce mniej niż sześć procent wypadków. Niestety zginęło w nic ponad jedenaście procent wśród wszystkich ofiar zdarzeń drogowych.
Dodatkowym argumentem potwierdzającym konieczność zrównania prędkości przez całą dobę jest fakt, że obcokrajowcy wjeżdżając do naszego kraju gubią się w naszych przepisach.
Rozpatrywany projekt nie przewiduje natomiast ograniczenia prędkości na autostradach. Oprócz Niemiec, gdzie nie ma zupełnie ograniczeń, tylko w Polsce i Bułgarii można jeździć 140 km/h.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2015 roku między godziną 23 a 5 nad ranem miało miejsce mniej niż sześć procent wypadków. Niestety zginęło w nic ponad jedenaście procent wśród wszystkich ofiar zdarzeń drogowych.
Dodatkowym argumentem potwierdzającym konieczność zrównania prędkości przez całą dobę jest fakt, że obcokrajowcy wjeżdżając do naszego kraju gubią się w naszych przepisach.
Rozpatrywany projekt nie przewiduje natomiast ograniczenia prędkości na autostradach. Oprócz Niemiec, gdzie nie ma zupełnie ograniczeń, tylko w Polsce i Bułgarii można jeździć 140 km/h.

Radio Szczecin