To przez wygląd kart wyborczych w ostatnich wyborach samorządowych było tak dużo nieważnych głosów - uważają eksperci Fundacji Batorego.
W raporcie "Nieważne głosy - ważny problem" sugerują, że kilkustronicową broszurę powinny zastąpić karty większego formatu.
Eksperci przeanalizowali karty do głosowania z 93 obwodów wyborczych w kraju. Były one wykorzystywane w wyborach do sejmików województw w 2014 r. Badania wskazały, że broszura w której na jednej kartce znajdowała się lista jednego komitetu wprowadzała wyborców w błąd. Zdarzało się bowiem, że każdą ze stron traktowali oni jako osobną kartę wyborczą i ostatecznie na karcie stawiali kilka krzyżyków. Przez to, często nieświadomie, oddawali nieważny głos.
Dwa lata temu w wyborach do sejmików, wyborcy niewłaściwie wypełnili około 2,5 miliona kart. To około 18 procent wszystkich oddanych głosów. W wyborach cztery lata wcześniej w urnach znalazło się ok. 1,7 mln nieważnych kart, czyli ok. 12 proc.
Według ekspertów czytelniejsze byłyby większe arkusze, w których na jednej stronie wydrukowane byłyby wszystkie listy komitetów wyborczych.
Raport "Nieważne głosy - ważny problem" to efekt pierwszych w historii badań kart do głosowania. Przeprowadzili je eksperci Fundacji im. Stefana Batorego, w ramach wspólnego projektu z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych.
Eksperci przeanalizowali karty do głosowania z 93 obwodów wyborczych w kraju. Były one wykorzystywane w wyborach do sejmików województw w 2014 r. Badania wskazały, że broszura w której na jednej kartce znajdowała się lista jednego komitetu wprowadzała wyborców w błąd. Zdarzało się bowiem, że każdą ze stron traktowali oni jako osobną kartę wyborczą i ostatecznie na karcie stawiali kilka krzyżyków. Przez to, często nieświadomie, oddawali nieważny głos.
Dwa lata temu w wyborach do sejmików, wyborcy niewłaściwie wypełnili około 2,5 miliona kart. To około 18 procent wszystkich oddanych głosów. W wyborach cztery lata wcześniej w urnach znalazło się ok. 1,7 mln nieważnych kart, czyli ok. 12 proc.
Według ekspertów czytelniejsze byłyby większe arkusze, w których na jednej stronie wydrukowane byłyby wszystkie listy komitetów wyborczych.
Raport "Nieważne głosy - ważny problem" to efekt pierwszych w historii badań kart do głosowania. Przeprowadzili je eksperci Fundacji im. Stefana Batorego, w ramach wspólnego projektu z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych.

Radio Szczecin