Niedoszły terrorysta zwrócił się do rodaków o pomoc, a ci go związali i wydali policji - tak wpadł 22-letni Dżaber al-Bakr, który planował zamach terrorystyczny na berlińskie lotnisko. We wtorek niemieckie media opisują przebieg zatrzymania podejrzanego.
Według informacji niemieckich mediów, Dżaber al-Bakr poprosił o nocleg Syryjczyka Mohameda A. przebywającego w blokowisku w Lipsku. Ten wpuścił niedoszłego terrorystę do domu, ale od początku wiedział kim al-Bakr jest, bo skojarzył zdjęcia publikowane przez policję i media.
Syryjczyk wraz ze współlokatorami związał al-Bakra przewodem elektrycznym i powiadomił policję. Pierwsza próba była nieudana. Mohamed A. nie mówi po niemiecku i nie mógł dogadać się z funkcjonariuszami. Zrobił więc zdjęcie związanemu 22-latkowi i pobiegł na najbliższy posterunek policji. Zeznał też, że al-Bakr proponował 1000 euro za wypuszczenie go.
Mohamedowi A. i jego współlokatorom za "odpowiedzialną i odważną postawę" podziękowała kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Al-Bakr był poszukiwany przez służby przez dwa dni, kiedy w wyniku obławy w jego mieszkaniu policja znalazła kilkaset gramów materiałów wybuchowych.
Syryjczyk wraz ze współlokatorami związał al-Bakra przewodem elektrycznym i powiadomił policję. Pierwsza próba była nieudana. Mohamed A. nie mówi po niemiecku i nie mógł dogadać się z funkcjonariuszami. Zrobił więc zdjęcie związanemu 22-latkowi i pobiegł na najbliższy posterunek policji. Zeznał też, że al-Bakr proponował 1000 euro za wypuszczenie go.
Mohamedowi A. i jego współlokatorom za "odpowiedzialną i odważną postawę" podziękowała kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Al-Bakr był poszukiwany przez służby przez dwa dni, kiedy w wyniku obławy w jego mieszkaniu policja znalazła kilkaset gramów materiałów wybuchowych.

Radio Szczecin