Rodzina Syryjczyka, który chciał przeprowadzić zamach terrorystyczny na lotnisko w Berlinie domaga się odszkodowania od niemieckiego rządu.
22-letni Syryjczyk został aresztowany w Lipsku 10 października, a w jego domu znaleziono ponad 1,5 kilograma silnych materiałów wybuchowych. Według służb, mężczyzna przygotowywał zamach na jedno z berlińskich lotnisk. Ale już dwa dni po zatrzymaniu, Syryjczyk powiesił się w celi.
- Szczegóły tego wydarzenia muszą zostać wyjaśnione – mówi Alexander Hübner, prawnik rodziny podejrzanego i zapowiedziała, że będzie walczył o odszkodowanie od rządu Saksonii - landu, w którym przebywał Albakr.
Po samobójstwie mężczyzny, przedstawiciele służby więziennej przyznali, że Syryjczyk nie był sklasyfikowany jako potencjalny samobójca, mimo że prowadził strajk głodowy i próbował atakować strażników.

Radio Szczecin