Procesją światła na Lednicy - znajomi, przyjaciele i sympatycy ruchu lednickiego uczcili ojca Jana Górę w pierwszą rocznicę jego śmierci.
W budynku Szkoły Wiary można było obejrzeć pokaz slajdów z różnych okresów życia charyzmatycznego poznańskiego dominikanina.
- Zawsze warto tu przyjechać. Dla mnie o. Jan był ojcem. Jesteśmy z pierwszego duszpasterstwa. Miał 34 lata, jak go poznałyśmy. Każdy w sercu o nim pamięta. Po śmierci ojca przybyło pielgrzymów na Polach Lednickich - mówili ludzie, którzy przybyli uczcić pierwszą rocznicę jego śmierci.
W procesji wzięło udział kilkadziesiąt osób z lampionami, świecami i pochodniami. Uczestnicy przeszli symbolicznie przez Bramę Rybę a na końcu zapalili wielki, olimpijski znicz przy grobie ojca Jana Góry.
- Zawsze warto tu przyjechać. Dla mnie o. Jan był ojcem. Jesteśmy z pierwszego duszpasterstwa. Miał 34 lata, jak go poznałyśmy. Każdy w sercu o nim pamięta. Po śmierci ojca przybyło pielgrzymów na Polach Lednickich - mówili ludzie, którzy przybyli uczcić pierwszą rocznicę jego śmierci.
W procesji wzięło udział kilkadziesiąt osób z lampionami, świecami i pochodniami. Uczestnicy przeszli symbolicznie przez Bramę Rybę a na końcu zapalili wielki, olimpijski znicz przy grobie ojca Jana Góry.

Radio Szczecin