Rośnie bilans ofiar zatrucia metanolem w Irkucku w Rosji. Wszyscy napili się alkoholizowanego płynu do kąpieli o nazwie "Bojarysznik".
Pierwsze przypadki zatrucia metanolem odnotowano w nocy z 17 na 18 grudnia. Toksykolog Aleksiej Trietiakow tłumaczy, że w większości śmiertelnych przypadków pacjenci zbyt późno zgłaszali się do lekarza.
- Nieadekwatna ocena sytuacji przez znajomych lub krewny powodowała, że za późno wzywano karetkę pogotowia i stąd duża liczba zgonów na przedszpitalnym etapie i w pierwszych godzinach po hospitalizacji - uważa Trietakow.
Policja ustaliła, że "Bojarysznik" był popularnym środkiem zastępczym dla osób uzależnionych, którym nie starczało pieniędzy na wódkę.
W Irkucku obowiązuje stan nadzwyczajny. W szpitalach wciąż przebywa kilkudziesięciu pacjentów z objawami zatrucia.
- Nieadekwatna ocena sytuacji przez znajomych lub krewny powodowała, że za późno wzywano karetkę pogotowia i stąd duża liczba zgonów na przedszpitalnym etapie i w pierwszych godzinach po hospitalizacji - uważa Trietakow.
Policja ustaliła, że "Bojarysznik" był popularnym środkiem zastępczym dla osób uzależnionych, którym nie starczało pieniędzy na wódkę.
W Irkucku obowiązuje stan nadzwyczajny. W szpitalach wciąż przebywa kilkudziesięciu pacjentów z objawami zatrucia.

Radio Szczecin