Mieszkańcy Irlandii Północnej idą w czwartek do urn. Wybiorą regionalny parlament.
Według ustaleń tzw. Porozumienia Wielkopiątkowego z 1998 roku, jeżeli przedstawiciel którejkolwiek ze stron poda się do dymisji, upada cały rząd. Tak stało się w styczniu, gdy ze stanowiska zrezygnował Martin McGuiness z republikańskiej Sinn Fein. Według komentatorów, powodem były m.in. wyniki referendum ws. Brexitu. Większość Irlandczyków zamieszkałych w Sześciu Hrabstwach zagłosowała za pozostaniem w Unii Europejskiej, zgodnie z rekomendacją Sinn Fein. A tymczasem główna partia - unioniści - chciała Brexitu.
Komentatorzy twierdzą, że w wyborach Sinn Fein upatrywało szansę na zwiększenie liczby mandatów. Z sondaży wynika jednak, że znowu największą partią będą unioniści, a na drugim miejscu znajdzie się Sinn Fein.
Wyniki wyborów powinniśmy poznać w piątek rano.
Komentatorzy twierdzą, że w wyborach Sinn Fein upatrywało szansę na zwiększenie liczby mandatów. Z sondaży wynika jednak, że znowu największą partią będą unioniści, a na drugim miejscu znajdzie się Sinn Fein.
Wyniki wyborów powinniśmy poznać w piątek rano.

Radio Szczecin