Poszukiwacze Złotego Pociągu chcą wrócić na 65 kilometr trasy kolejowej Wrocław - Wałbrzych.
Piotr Koper, jeden z poszukiwaczy, poinformował, że podpisano umowę z naukowcami, którzy pomogą w badaniach nieinwazyjnych. Na razie nie zdradza, kim są ich współpracownicy powołując się na zapisy umowy.
- Badania sfinansują z własnych funduszy - mówi Koper. - Będziemy badać ten teren trzema, może nawet czterema technikami. Wszystko zależy od naukowców, którzy będą to wykonywać. Zejdziemy na 20 metrów. Jeżeli, w którymś miejscu dwie albo trzy pokażą anomalie, to będziemy zastanawiać się, co robić dalej.
Prace miałyby ruszyć za kilka tygodni. Na razie jednak potrzebne jest pozwolenie na wejście na teren PKP. Stosowne dokumenty poszukiwacze złożą w najbliższych dniach.
- Badania sfinansują z własnych funduszy - mówi Koper. - Będziemy badać ten teren trzema, może nawet czterema technikami. Wszystko zależy od naukowców, którzy będą to wykonywać. Zejdziemy na 20 metrów. Jeżeli, w którymś miejscu dwie albo trzy pokażą anomalie, to będziemy zastanawiać się, co robić dalej.
Prace miałyby ruszyć za kilka tygodni. Na razie jednak potrzebne jest pozwolenie na wejście na teren PKP. Stosowne dokumenty poszukiwacze złożą w najbliższych dniach.

Radio Szczecin