Nie wszystkie kobiety spędzają swoje święto na lądzie. Niektóre z nich świadomie wybierają życie na morzach i oceanach.
Pani Monika Hapanionek ze Szczecina na statkach spędziła blisko dekadę, służąc głównie na gazowcach LPG. Dorobiła się stopnia oficera pokładowego, zwiedziła prawie cały świat. Była rodzynkiem wśród męskiej załogi, ale ci traktowali ją jak swego.
- Raz usłyszałam od jednego z mechaników, że równy ze mnie facet, tylko nie mogę się po jajkach podrapać. Także myślę, że nie było mi najgorzej na tym statku - przyznała.
Pani Monika skończyła już służbę, obecnie jest wykładowcą na Akademii Morskiej w Szczecinie. Uczy m.in. młode adeptki nawigacji, takie jak Lilianna, które chcą pójść w jej ślady i spędzić życie na morzu.
- Praca jest ciężka, fizyczna oraz umysłowa, szczególnie przy manewrach, kiedy trzeba ciężkie liny wyjąć z wody. Praca umysłowa jest na mostku, kiedy trzeba dopilnować, żeby cała podróż przebiegła poprawnie i bezpiecznie - powiedziała pani Lilianna.
- Służba na statku to ogromne wyrzeczenie i trafiają do niej nieliczne absolwentki uczelni, pomimo, że co trzeci student to kobieta - mówi rzecznik Weronika Bulicz. - Z roku na rok coraz więcej kobiet decyduje się na kierunki pływające i studiuje nawigacje.
Obecnie w Akademii Morskiej studiuje ponad 2 i pół tysiąca osób.
- Raz usłyszałam od jednego z mechaników, że równy ze mnie facet, tylko nie mogę się po jajkach podrapać. Także myślę, że nie było mi najgorzej na tym statku - przyznała.
Pani Monika skończyła już służbę, obecnie jest wykładowcą na Akademii Morskiej w Szczecinie. Uczy m.in. młode adeptki nawigacji, takie jak Lilianna, które chcą pójść w jej ślady i spędzić życie na morzu.
- Praca jest ciężka, fizyczna oraz umysłowa, szczególnie przy manewrach, kiedy trzeba ciężkie liny wyjąć z wody. Praca umysłowa jest na mostku, kiedy trzeba dopilnować, żeby cała podróż przebiegła poprawnie i bezpiecznie - powiedziała pani Lilianna.
- Służba na statku to ogromne wyrzeczenie i trafiają do niej nieliczne absolwentki uczelni, pomimo, że co trzeci student to kobieta - mówi rzecznik Weronika Bulicz. - Z roku na rok coraz więcej kobiet decyduje się na kierunki pływające i studiuje nawigacje.
Obecnie w Akademii Morskiej studiuje ponad 2 i pół tysiąca osób.
Pani Monika Hapanionek ze Szczecina na statkach spędziła blisko dekadę, służąc głównie na gazowcach LPG. Dorobiła się stopnia oficera pokładowego, zwiedziła prawie cały świat. Była rodzynkiem wśród męskiej załogi, ale ci traktowali ją jak swego.
Pani Monika uczy m.in. młode adeptki nawigacji, takie jak Lilianna, które chcą pójść w jej ślady i spędzić życie na morzu.

Radio Szczecin