We Włoszech runął wiadukt nad autostradą między Loreto a Ankoną, biegnącą nad brzegiem Adriatyku. Dwie osoby zginęły, a dwie zostały ranne.
Nie wytrzymała prowizoryczna struktura podtrzymująca remontowany wiadukt, biegnący sześć metrów nad autostradą, który spadł na przejeżdżający pod nim samochód. Jadące nim włoskie małżeństwo z pobliskiego Teramo zginęło na miejscu. Rannych zostało dwóch rumuńskich robotników, którzy pracowali przy remoncie wiaduktu. Obaj zostali przewiezieni do szpitala w Ankonie. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Odcinek autostrady w okolicy Ankony został zamknięty. Ministerstwo infrastruktury wysłało na miejsce ekspertów, którzy badają przyczyny katastrofy.
W październiku ubiegłego roku w okolicach Brianzy na północy Włoch doszło do podobnego wypadku. Wiadukt nad autostradą zawalił się pod ciężarem TIR-a. Zginęła jedna osoba, a trzy odniosły rany.
Odcinek autostrady w okolicy Ankony został zamknięty. Ministerstwo infrastruktury wysłało na miejsce ekspertów, którzy badają przyczyny katastrofy.
W październiku ubiegłego roku w okolicach Brianzy na północy Włoch doszło do podobnego wypadku. Wiadukt nad autostradą zawalił się pod ciężarem TIR-a. Zginęła jedna osoba, a trzy odniosły rany.

Radio Szczecin