Władze włoskie wydaliły do Tunezji ekstremistę islamskiego, który miał kontakty z Anisem Amrim, sprawcą zamachu terrorystycznego w Berlinie w grudniu ubiegłego roku. Zginęło wówczas 11 osób, a 55 odniosło rany.
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że 37-letni Tunezyjczyk, którego personaliów nie podano, opuścił kraj w towarzystwie agentów bezpieczeństwa na pokładzie samolotu do Tunisu. Numer jego telefonu komórkowego znajdował się w pamięci komórki Anisa Amriego.
Prowadzone we Włoszech śledztwo wykazało, że wydalony Tunezyjczyk, jest ekstremistą islamskim, który często odwiedzał strony internetowe organizacji terrorystycznych, a z wieloma dżihadystami kontaktował się na Facebooku.
W Latinie, gdzie od kilku lat mieszkał, związał się z radykalnym ugrupowaniem tamtejszych muzułmanów. Od początku 2015 roku władze włoskie w związku z zagrożeniem terrorystycznym wydaliły 153 osoby. W tym roku już 17.
Prowadzone we Włoszech śledztwo wykazało, że wydalony Tunezyjczyk, jest ekstremistą islamskim, który często odwiedzał strony internetowe organizacji terrorystycznych, a z wieloma dżihadystami kontaktował się na Facebooku.
W Latinie, gdzie od kilku lat mieszkał, związał się z radykalnym ugrupowaniem tamtejszych muzułmanów. Od początku 2015 roku władze włoskie w związku z zagrożeniem terrorystycznym wydaliły 153 osoby. W tym roku już 17.

Radio Szczecin