Osiem osób rannych w strzelaninie, w szkole na południu Francji. Celem ataku był dyrektor placówki. Napastnikami byli dwaj uczniowie, jednego z nich zatrzymano.
Sprawcy strzelali do dyrektora szkoły i nauczycieli. Na miejsce przybyła specjalna jednostka policji, która zatrzymała jednego z napastników. To nienotowany dotychczas 17-latek, który miał karabin, pistolet, rewolwer i dwa granaty. Nieznane są motywy jego działania. Trwają poszukiwania drugiego sprawcy.
- Zobaczyłem uczniów jak przeskakują przez wysoki płot otaczający szkołę. Nie wiedzieliśmy co się stało, jakiś mężczyzna powiedział nam, że w szkole słychać było odgłosy strzałów. Na miejscu błyskawicznie pojawiła się policja miejska i strażacy, potem policja krajowa, żandarmeria i wreszcie antyterroryści - opowiada jeden ze świadków zdarzenia.
Uczniowie liceum zostali ewakuowani. Po ataku francuskie władze wydały, przez specjalną aplikację telefoniczną, ostrzeżenie o zamachu terrorystycznym. Mer Grasse poinformował jednak później, że incydent nie miał charakteru terrorystycznego.
- Zobaczyłem uczniów jak przeskakują przez wysoki płot otaczający szkołę. Nie wiedzieliśmy co się stało, jakiś mężczyzna powiedział nam, że w szkole słychać było odgłosy strzałów. Na miejscu błyskawicznie pojawiła się policja miejska i strażacy, potem policja krajowa, żandarmeria i wreszcie antyterroryści - opowiada jeden ze świadków zdarzenia.
Uczniowie liceum zostali ewakuowani. Po ataku francuskie władze wydały, przez specjalną aplikację telefoniczną, ostrzeżenie o zamachu terrorystycznym. Mer Grasse poinformował jednak później, że incydent nie miał charakteru terrorystycznego.

Radio Szczecin