W Białym Domu spotkali się przywódcy dwóch najpotężniejszych państw świata, którzy diametralnie różnią się w kwestiach migracji i podejścia do uchodźców - tak amerykańskie media podsumowują wizytę kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Waszyngtonie.
Wizyta szefowej rządu Niemiec w stolicy USA miała za zadanie odbudowanie wzajemnego, pełnego zaufania. Po spotkaniu Trump-Merkel nietrudno jednak odnieść wrażenie, że oprócz kurtuazji, przyniosło ono niewiele konkretów.
"New York Times" nazwał konferencję prasową, po rozmowie w szerszym gronie i potem w cztery oczy, bezosobową. Trudno było dostrzec jakąkolwiek serdeczność i głębokie porozumienie między politykami.
Z najważniejszych tematów poruszono m.in. kwestię NATO i zobowiązań finansowych krajów członkowskich wobec Sojuszu oraz współpracy na rzecz rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy, w Syrii czy Libii.
Angela Merkel przekonywała Donalda Trumpa do wznowienia rozmów o strefie wolnego handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.
"New York Times" nazwał konferencję prasową, po rozmowie w szerszym gronie i potem w cztery oczy, bezosobową. Trudno było dostrzec jakąkolwiek serdeczność i głębokie porozumienie między politykami.
Z najważniejszych tematów poruszono m.in. kwestię NATO i zobowiązań finansowych krajów członkowskich wobec Sojuszu oraz współpracy na rzecz rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy, w Syrii czy Libii.
Angela Merkel przekonywała Donalda Trumpa do wznowienia rozmów o strefie wolnego handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.

Radio Szczecin
