Od 1 kwietnia w Unii Europejskiej obowiązuje już wyłącznie system glosowania faworyzujący największe kraje, niekorzystny dla Polski. Od 2014 roku do 31 marca tego roku była możliwość wnioskowania o głosowanie według reguł traktatu z Nicei. Teraz obowiązuje tylko system tzw. podwójnej większości, zapisany w traktacie lizbońskim, wynegocjowanym 10 lat temu.
Nicejski system głosowania dawał Polsce dużą siłę głosu, porównywalną z Niemcami. Pozwalał łatwiej budować koalicje i blokować niekorzystne decyzje. Natomiast w systemie podwójnej większości Polska traci siłę głosu.
System jest korzystny dla największych krajów. Do przyjęcia decyzji potrzeba 55 procent państw reprezentujących co najmniej 65 procent obywateli. I tak na przykład, gdyby zmiany w delegowaniu pracowników, zaproponowane przez Komisję Europejską, i oprotestowane przez Polskę, zostały poddane pod głosowanie w starym systemie, decyzja byłaby zablokowana, bo udałoby się utworzyć koalicję niezadowolonych krajów, tak zwaną mniejszość blokującą. Jednak prace nad tymi propozycjami wciąż trwają i w nowym systemie już nie uda się ich zablokować.
W traktacie lizbońskim jest wprawdzie tak zwany mechanizm z Joaniny, ale umożliwia on jedynie odwlekanie decyzji. Nie pozwala na ich zablokowanie.
System jest korzystny dla największych krajów. Do przyjęcia decyzji potrzeba 55 procent państw reprezentujących co najmniej 65 procent obywateli. I tak na przykład, gdyby zmiany w delegowaniu pracowników, zaproponowane przez Komisję Europejską, i oprotestowane przez Polskę, zostały poddane pod głosowanie w starym systemie, decyzja byłaby zablokowana, bo udałoby się utworzyć koalicję niezadowolonych krajów, tak zwaną mniejszość blokującą. Jednak prace nad tymi propozycjami wciąż trwają i w nowym systemie już nie uda się ich zablokować.
W traktacie lizbońskim jest wprawdzie tak zwany mechanizm z Joaniny, ale umożliwia on jedynie odwlekanie decyzji. Nie pozwala na ich zablokowanie.

Radio Szczecin