We francuskiej Tuluzie kończą się przygotowania do pierwszych na świecie wyścigów nanopojazdów. Sterować nimi będą nie kierowcy, tylko fizycy i chemicy.
Pojazdy są tak małe, że nie widać ich gołym okiem. Każdy zbudowany jest tylko z kilkuset atomów, ale ma swego rodzaju silnik, karoserię i koła. Nie ma natomiast kierownicy.
Naukowcy będą mieli do dyspozycji mikroskopy, elektryczność i metalowe igły. To dzięki nim będą wprawiać ultramałe samochody w ruch. Każdy pojazd ma do pokonania sto nanometrów, czyli mniej niż jedną tysięczną grubości ludzkiego włosa. Zajmie to co najmniej 36 godzin.
Początek wyścigów na torze zrobionym ze złota za trzy tygodnie.
Naukowcy będą mieli do dyspozycji mikroskopy, elektryczność i metalowe igły. To dzięki nim będą wprawiać ultramałe samochody w ruch. Każdy pojazd ma do pokonania sto nanometrów, czyli mniej niż jedną tysięczną grubości ludzkiego włosa. Zajmie to co najmniej 36 godzin.
Początek wyścigów na torze zrobionym ze złota za trzy tygodnie.

Radio Szczecin