Chcą wyższych płac oraz polepszenia warunków pracy - przed siedzibą główną Poczty w Warszawie rozpoczęła się pikieta jej pracowników.
Protestujący domagają się też efektywnych rozmów z zarządem i spotkania z przedstawicielami resortu rozwoju.
- Uważamy, że za naszą ciężką i odpowiedzialną pracę powinniśmy być lepiej wynagradzani, co pozwoliłoby zostać nam w tej firmie i zachęcić nowe osoby. Brakuje rąk do pracy. W tych czasach, żeby listonosz zarabiał 1,5 tys. zł to śmieszne. To ciężka praca, nosimy ciężkie torby, jesteśmy obciążeni czasem nawet dwoma rejonami, więc chyba normalnym jest, że chcemy godnie i uczciwie zarabiać. Związki zawodowe się od nas odwróciły, więc musieliśmy zacząć działać sami.
Do stolicy przyjechali pocztowcy z różnych regionów kraju.
- Uważamy, że za naszą ciężką i odpowiedzialną pracę powinniśmy być lepiej wynagradzani, co pozwoliłoby zostać nam w tej firmie i zachęcić nowe osoby. Brakuje rąk do pracy. W tych czasach, żeby listonosz zarabiał 1,5 tys. zł to śmieszne. To ciężka praca, nosimy ciężkie torby, jesteśmy obciążeni czasem nawet dwoma rejonami, więc chyba normalnym jest, że chcemy godnie i uczciwie zarabiać. Związki zawodowe się od nas odwróciły, więc musieliśmy zacząć działać sami.
Do stolicy przyjechali pocztowcy z różnych regionów kraju.

Radio Szczecin