W Czeczenii trwają obławy na homoseksualistów. Radio Svoboda twierdzi, że w tej kaukaskiej republice mniejszość seksualna jest terroryzowana za przyzwoleniem miejscowych władz. Wcześniej „Nowaja Gazieta” podsumowała wynik nagonki na gejów: 100 osób zatrzymanych i co najmniej 3 ofiary śmiertelne.
Radio Svoboda dotarło do Czeczenów, którzy musieli uciekać ze swoich rodzinnych miejscowości w obawie przed śmiercią. Większość nie chce ujawniać swoich nazwisk twierdząc, że groźba śmierci spadnie na ich rodziny.
Z relacji czeczeńskich homoseksualistów lub mężczyzn, na których rzucono podejrzenie o odmienność seksualną wynika, że już w grudniu ubiegłego roku rozpoczęła się w Czeczenii obława na przedstawicieli mniejszości seksualnych. Mają oni być przetrzymywani w dwóch tajnych więzieniach w miejscowościach Cocin - Jurt i Argun.
Ci, którym udało się wyjść na wolność twierdzą, że byli bici i znęcano się nad nimi psychicznie. Przyznają też, że upublicznienie ich nazwisk równa się „wyrokowi śmierci”. Wśród represjonowanych są znani, czeczeńscy politycy, działacze religijni i dziennikarze.
Tymczasem, mimo zeznań świadków oraz innych dowodów, władze Czeczenii twierdzą, że informacje o obławach na homoseksualistów są kłamstwami powielanymi przez opozycyjne media.
Z relacji czeczeńskich homoseksualistów lub mężczyzn, na których rzucono podejrzenie o odmienność seksualną wynika, że już w grudniu ubiegłego roku rozpoczęła się w Czeczenii obława na przedstawicieli mniejszości seksualnych. Mają oni być przetrzymywani w dwóch tajnych więzieniach w miejscowościach Cocin - Jurt i Argun.
Ci, którym udało się wyjść na wolność twierdzą, że byli bici i znęcano się nad nimi psychicznie. Przyznają też, że upublicznienie ich nazwisk równa się „wyrokowi śmierci”. Wśród represjonowanych są znani, czeczeńscy politycy, działacze religijni i dziennikarze.
Tymczasem, mimo zeznań świadków oraz innych dowodów, władze Czeczenii twierdzą, że informacje o obławach na homoseksualistów są kłamstwami powielanymi przez opozycyjne media.

Radio Szczecin