We Francji zaplanowano w niedzielę uroczystości związane ze stuleciem bitwy, na której polach rodziła się tożsamość narodowa Kanadyjczyków.
Z tej to okazji do Paryża przybyła delegacja polityków kanadyjskich z premierem tego kraju na czele.
Od 9 do 12 kwietnia 1917 roku cztery dywizje kanadyjskie, wspomagane przez piątą dywizję brytyjską, toczyły z Niemcami zażarte i krwawe walki o zdobycie wzniesienia Vimy - wzgórza mającego kluczowe znaczenie dla bitwy o położone na północy Francji miasto Arras. To tam po raz pierwszy w czasie tej wojny zjednoczone zostały wszystkie siły czterech kanadyjskich dywizji wchodzących w skład jednostek Imperium Brytyjskiego, którego Kanada w owym czasie była częścią. W bitwie zginęło ponad 3,5 tysiąca żołnierzy kanadyjskich, 7 tysięcy zostało rannych.
Ta bitwa w historii Kanady jest uważana za początek narodzin jej tożsamości narodowej. Stąd dzisiaj w Vimy, na zajmującym ponad sto hektarów Memorialu Kanady, na terenie podarowanym w 1922 roku przez Francję narodom Ameryki Północnej przelewającym krew na polach bitewnych pierwszej wojny światowej, spotykają się premier Kanady Justin Trudeau, książę Walii Karol w towarzystwie swoich synów oraz prezydent Francji Francois Hollande, którego dziadek walczył w okopach tamtej wojny.
Od 9 do 12 kwietnia 1917 roku cztery dywizje kanadyjskie, wspomagane przez piątą dywizję brytyjską, toczyły z Niemcami zażarte i krwawe walki o zdobycie wzniesienia Vimy - wzgórza mającego kluczowe znaczenie dla bitwy o położone na północy Francji miasto Arras. To tam po raz pierwszy w czasie tej wojny zjednoczone zostały wszystkie siły czterech kanadyjskich dywizji wchodzących w skład jednostek Imperium Brytyjskiego, którego Kanada w owym czasie była częścią. W bitwie zginęło ponad 3,5 tysiąca żołnierzy kanadyjskich, 7 tysięcy zostało rannych.
Ta bitwa w historii Kanady jest uważana za początek narodzin jej tożsamości narodowej. Stąd dzisiaj w Vimy, na zajmującym ponad sto hektarów Memorialu Kanady, na terenie podarowanym w 1922 roku przez Francję narodom Ameryki Północnej przelewającym krew na polach bitewnych pierwszej wojny światowej, spotykają się premier Kanady Justin Trudeau, książę Walii Karol w towarzystwie swoich synów oraz prezydent Francji Francois Hollande, którego dziadek walczył w okopach tamtej wojny.

Radio Szczecin