14 kwietnia to dzień ludzi bezdomnych. To nieformalne polskie święto ma zwracać uwagę na problemy ludzi bez dachu nad głową, konieczności niesienia im pomocy oraz łagodzenia problemu bezdomności.
Mieszkańcy schroniska dla bezdomnych mężczyzn mówią, że przyczyny utraty dachu nad głową są bardzo różne. - Żona wyjechała do Stanów i tak się małżeństwo rozsypało. Głównym powodem były sprawy finansowe, dostałem eksmisje, znajomi odwrócili się - wymieniają bezdomni.
Często w bezdomność wpędza alkohol, inne uzależnienia, a także popełnianie przestępstw, gdy po odbyciu kary nie ma już dokąd wracać. Prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta Aleksander Zacios przyznaje, że aby wyciągnąć człowieka z bezdomności potrzebne są cierpliwość i zaangażowanie.
- Wysyłamy ludzi na rekolekcje, do grup trzeźwościowych, gdzie poznają ludzi, którzy stracili rodziny, mieszkania, ale mają nadzieję i coś robią. Nie jest tak, że nic już nie można pomóc. Możemy pomóc, ale przy wzajemnej pracy - podkreśla Zacios.
Z oficjalnych danych zebranych w lutym podczas ogólnopolskiego liczenia bezdomnych wynika, że w całym kraju jest ich ponad 33 tysiące.
Często w bezdomność wpędza alkohol, inne uzależnienia, a także popełnianie przestępstw, gdy po odbyciu kary nie ma już dokąd wracać. Prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta Aleksander Zacios przyznaje, że aby wyciągnąć człowieka z bezdomności potrzebne są cierpliwość i zaangażowanie.
- Wysyłamy ludzi na rekolekcje, do grup trzeźwościowych, gdzie poznają ludzi, którzy stracili rodziny, mieszkania, ale mają nadzieję i coś robią. Nie jest tak, że nic już nie można pomóc. Możemy pomóc, ale przy wzajemnej pracy - podkreśla Zacios.
Z oficjalnych danych zebranych w lutym podczas ogólnopolskiego liczenia bezdomnych wynika, że w całym kraju jest ich ponad 33 tysiące.

Radio Szczecin