Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Recep Tayyip Erdoğan, prezydent Turcji. Fot. www.wikipedia.org / 2Curious
Recep Tayyip Erdoğan, prezydent Turcji. Fot. www.wikipedia.org / 2Curious
Obywatele Turcji wypowiadają się o przyszłości swojego kraju. W niedzielę rano rozpoczęło się referendum, w którym Turcy odpowiadają na pytanie, czy są za zmianą systemu politycznego z parlamentarnego na prezydencki i tym samym przyznania Recepowi Erdoganowi ogromnych uprawnień. Wprowadzenia zmian chce prezydent.
Władze Turcji poddały pod głosowanie 18 poprawek do konstytucji. W praktyce mogą one oznaczać niemal nieograniczoną władzę prezydenta Recepa Erdogana. Będzie on mógł m.in. odwołać rząd, a także będzie miał kontrolę nad władzą sądowniczą. Zlikwidowany zostanie urząd premiera, a zwiększy się za to liczba miejsc w parlamencie.

O zwiększenie swoich uprawnień prezydent Recep Erdogan walczy od czasu objęcia urzędu w sierpniu 2014 roku. W ostatnich miesiącach władze Turcji przeznaczyły ogromne sumy pieniędzy na referendalną kampanię, prowadzoną zarówno w kraju, jak i za granicą. Prezydent i premier niemal codziennie występowali na wiecach i przekonywali Turków do poparcia zmian.

Najnowsze sondaże dają minimalną przewagę zwolennikom zwiększenia władzy prezydenta, ale ostateczny wynik jest trudny do przewidzenia. Przeciwnicy rządzącej Turcją Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, a także jej faktycznego lidera, prezydenta Erdogana twierdzą, że zmiany doprowadzą do powstania państwa autorytarnego, rządzonego przez jednego człowieka.

Analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Karol Wasilewski uważa, że choć przedwyborcze sondaże niewielką przewagę dawały zwolennikom zmian, to trzeba mieć do nich dystans. Turcy boją się mówić o swoich poglądach, a same sondaże nie do końca są obiektywne. System, który zostanie wprowadzony, jeśli zwolennicy prezydenta Erdogana odniosą w referendum sukces, jest bardzo specyficzny. Jak zauważył ekspert, charakterystyczny dla Turcji.

- Tutaj system jest bardzo mocno endemiczny i on dość mocno, a nawet powiedziałbym, że w sposób nieproporcjonalny, wzmacnia władzę prezydenta przy jednoczesnym osłabieniu roli parlamentu i jednak ograniczeniu władzy sądowniczej - ocenia Wasilewski.

Adam Balcer z instytutu Wise Europa powiedział, że referendum nie odbywa się w normalnych warunkach. W Turcji obowiązuje bowiem stan wyjątkowy. - Pamiętajmy, że to jest kraj, w którym ponad stu dziennikarzy jest w więzieniach. To najwięcej na świecie - mówi Balcer.

W czasie referendum w Turcji obowiązują nadzwyczajne środki ostrożności. Według zapowiedzi władz w Ankarze, porządku na ulicach ma strzec ćwierć miliona policjantów, 128 tysięcy żandarmów, 51 tysięcy ochroniarzy oraz wolontariusze.

Głosowanie kończy się o godz. 16 czasu polskiego. Pierwsze, wstępne wyniki spodziewane są około 20, a do 23 polskiego czasu zabronione jest podawanie sondażowych wyników sprzed lokali wyborczych.
Relacja Wojciecha Cegielskiego/Informacyjna Agencja Radiowa
Relacja Sylwii Białek/Informacyjna Agencja Radiowa

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek31wtorek01środa02czwartek03piątek04sobota05niedziela06poniedziałek07wtorek08środa09czwartek10piątek11sobota12niedziela13poniedziałek14wtorek15środa16czwartek17piątek18sobota19niedziela20poniedziałek21wtorek22środa23czwartek24piątek25sobota26niedziela27poniedziałek28wtorek29środa30czwartek01piątek02sobota03niedziela04

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty