Wypadek lotniczy w miejscowości Tires pod Lizboną; w pobliżu supermarketu runął na ziemię mały samolot. Zginęło 5 osób - pilot i 3 pasażerów, a także kierowca ciężarówki, na którą spadła awionetka.
Cztery osoby zostały lekko ranne. Według portugalskiej prasy, pilot był Szwajcarem, a pasażerowie - Francuzami. Maszyna wyleciała 3 dni temu z Genewy, zatrzymując się po drodze w Marsylii. W poniedziałek wystartowała z lotniska pod Lizboną i po 2 kilometrach runęła na ziemię.
Na zdjęciach wykonanych po katastrofie widać kłęby dymu unoszące się nad dzielnicą handlowo-mieszkaniową. Pożar został już opanowany.
W akcji ratowniczej wzięło udział 50 strażaków. Według nieoficjalnych informacji, wszystko wskazuje na to, że w samolocie podczas lotu doszło do wybuchu. Na miejsce tragedii przybył prezydent Portugalii, Marcelo Rebelo de Sousa.
Na zdjęciach wykonanych po katastrofie widać kłęby dymu unoszące się nad dzielnicą handlowo-mieszkaniową. Pożar został już opanowany.
W akcji ratowniczej wzięło udział 50 strażaków. Według nieoficjalnych informacji, wszystko wskazuje na to, że w samolocie podczas lotu doszło do wybuchu. Na miejsce tragedii przybył prezydent Portugalii, Marcelo Rebelo de Sousa.

Radio Szczecin