Donald Tusk złoży zeznania w śledztwie dotyczącym byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. - To element politycznej nagonki - tak Tusk skomentował wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka.
Zwolennicy i przeciwnicy Donalda Tuska spotkali się na dworcu Centralnym w Warszawie - tam przyjechał pociąg z byłym premierem. Na dworcu przekrzykiwali się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Komitetu Obrony Demokracji i członkowie Klubów Gazety Polskiej.
Były premier będzie zeznawał w śledztwie dotyczącym współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa.
- Byłbym chyba w Polsce wyjątkiem, gdybym powiedział, że wszystko jest w tej kwestii uczciwe i bez politycznych emocji i politycznego nastawienia. Nie mam wątpliwości, że to element politycznej nagonki, zresztą jej autorzy tego nie ukrywają - ocenił Donald Tusk.
Przesłuchanie byłego premiera ma się rozpocząć w południe. W śledztwie prokurator zarzuca generałom: Piotrowi Pytlowi i Januszowi Noskowi - byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego - przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Mieli oni nawiązać współpracę ze służbami rosyjskimi bez powiadomienia o swoich działaniach Prezesa Rady Ministrów.
Śledczy chcą się dowiedzieć, czy Donald Tusk wiedział o współpracy, którą po katastrofie smoleńskiej podjęło SKW z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Prokuratorzy chcą też ustalić, czy ewentualne podjęcie współpracy było konsultowane z ówczesnym szefem MON. Przesłuchanie potrwa prawdopodobnie kilka godzin. Po jego zakończeniu prokuratorzy mają spotkać się z dziennikarzami. Briefing zapowiedział też Donald Tusk.
Pierwotnie przesłuchanie Donalda Tuska było wyznaczone na 15 marca. Zostało przesunięte na prośbę byłego premiera, bo termin kolidował z obowiązkami przewodniczącego Rady Europejskiej.
Były premier będzie zeznawał w śledztwie dotyczącym współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa.
- Byłbym chyba w Polsce wyjątkiem, gdybym powiedział, że wszystko jest w tej kwestii uczciwe i bez politycznych emocji i politycznego nastawienia. Nie mam wątpliwości, że to element politycznej nagonki, zresztą jej autorzy tego nie ukrywają - ocenił Donald Tusk.
Przesłuchanie byłego premiera ma się rozpocząć w południe. W śledztwie prokurator zarzuca generałom: Piotrowi Pytlowi i Januszowi Noskowi - byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego - przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Mieli oni nawiązać współpracę ze służbami rosyjskimi bez powiadomienia o swoich działaniach Prezesa Rady Ministrów.
Śledczy chcą się dowiedzieć, czy Donald Tusk wiedział o współpracy, którą po katastrofie smoleńskiej podjęło SKW z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Prokuratorzy chcą też ustalić, czy ewentualne podjęcie współpracy było konsultowane z ówczesnym szefem MON. Przesłuchanie potrwa prawdopodobnie kilka godzin. Po jego zakończeniu prokuratorzy mają spotkać się z dziennikarzami. Briefing zapowiedział też Donald Tusk.
Pierwotnie przesłuchanie Donalda Tuska było wyznaczone na 15 marca. Zostało przesunięte na prośbę byłego premiera, bo termin kolidował z obowiązkami przewodniczącego Rady Europejskiej.
Donald Tusk: - Byłbym chyba w Polsce wyjątkiem, gdybym powiedział, że wszystko jest w tej kwestii uczciwe i bez politycznych emocji i politycznego nastawienia. Nie mam wątpliwości, że to element politycznej nagonki, zresztą jej autorzy tego nie ukrywają.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Plusik za bezstronnie przekazaną informację :)
na marginesie: w TV Republika rano Terlikowski stwierdził, że trzeba być kompletnym kretynem, by witać Tuska na Dworcu Centralnym
i naraz informacja o tym, że na Tuska czekać będą tłumy członków (sic!) Klubów Gazety Polskiej....
Przypadek? Nie sądzę.... :))))))
Sposób współpracy strony rosyjskiej i polskiej po katastrofie smoleńskiej pod rządami Tuska nosi znamiona zdrady stanu.

Radio Szczecin